Grupa, w której skład wchodzą H. Saban i E. Bronfman, jest zainteresowana przejęciem całego muzycznego biznesu należącego do Time Warnera. Brytyjczyków z EMI interesują natomiast tylko niektóre aktywa wchodzące w skład Warner Music - firma wydawnicza Warner Chappell musiałaby być sprzedana osobno. Oferta EMI jest niższa niż grupy Sabana i Bronfmana. Brytyjczycy oferują 1 mld USD oraz mniejszościowy pakiet akcji połączonej firmy.

Nieoficjalnie wiadomo, że obie oferty mają zostać rozpatrzone przed zapowiedzianym na czwartek posiedzeniem zarządu Time Warnera. Nie należy się jednak spodziewać, że oferent zostanie wybrany jeszcze w tym tygodniu.

Oferta EMI będzie zapewne dokładnie zlustrowana przez amerykańskich i europejskich strażników wolnej konkurencji i może napotkać sprzeciw z ich strony. Poprzez połączenie powstałby drugi w świecie koncern muzyczny, wielkością ustępujący tylko Universal Music. Dodatkowo przed niecałym miesiącem ogłoszono inną fuzję wśród pięciu liczących się firm z branży - Sony Music i BMG. Dlatego sądzi się, że propozycja złożona przez inwestorów z Sabanem i Bronfmanem na czele będzie miała łatwiejszą przeprawę w urzędach antymonopolowych.

Trudne czasy w branży muzycznej zachęcają do konsolidacji. Sprzedaż płyt w ostatnich kilku latach znacząco spadła, głównie z powodu rozkwitu w internecie nie zawsze legalnych serwisów wymiany plików z muzyką. Coraz popularniejsze i tańsze stają się także inne formy rozrywki - np. filmy na DVD czy gry wideo.