Nie wiadomo jeszcze, co stanie się z sześcioma polskimi firmami ciepłowniczymi, należącymi do Sydkrafta. Spotkania z władzami miast (m.in. Koszalin, Ustka i Słupsk), które są ich współwłaścicielami, odbędą się w najbliższą środę.
Szwedzki inwestor ma również 48% akcji Ostrowskiego Zakładu Ciepłowniczego, spółki notowanej na CeTO. - Co nasz udziałowiec zamierza zrobić z akcjami, dowiemy się po 4 grudnia - powiedział nam Marian Kazienko, prezes OZC. Ponad 50% głosów na WZA wielkopolskiej spółki ma Holdikom, firma należąca do gminy Ostrów Wielkopolski. Nie jest znany również los firmy Sydkraft Term z Poznania, w której Szwedzi mają 100% udziałów.
- Nie rozpoczęliśmy jeszcze negocjacji w sprawie sprzedaży naszych aktywów w Polsce - powiedział PARKIETOWI Hakan Hagstrom, dyrektor zarządzający Sydkraft Polen.
Hagstrom zaznaczył, że decyzję o wycofaniu się Sydkrafta z polskiego rynku podjął jego większościowy akcjonariusz - niemiecki E.ON (kontroluje 55% udziałów). Jest to element nowej strategii opracowanej przez koncern z Düsseldorfu, polegającej na przyznaniu geograficznych obszarów działalności poszczególnym podmiotom z grupy. Za inwestycje w Polsce będzie teraz odpowiadać monachijski E.ON Energie. Nie można zatem wykluczyć transakcji w ramach grupy. - To nie jest moja konkluzja - brzmiała odpowiedź H. Hagstroma na pytanie, czy udziały Sydkrafta w Polskich spółkach mogą przejść w ręce E.ON Energie.