Chrościcki powiedział też, że najwcześniejszym realnym terminem wejścia Polski do strefy euro jest, jego zdaniem, 2010 rok.
"Według wyliczeń RCSS już przekroczyliśmy 50-procentowy poziom długu do PKB. Obecnie jest to ok. 51%. A przekroczenie 55-procentowego pułapu w 2004 roku jest nie do uniknięcia. Mamy bowiem szybszy przyrost długu niż wzrost gospodarczy" - powiedział dziennikarzom we wtorek Chrościcki.
"Cała walka będzie dotyczyła tego, żeby nie przekroczyć progu 60%, co oznaczałoby, że w następnych latach deficyt budżetowy nie mógłby występować, a to byłby dramat dla gospodarki, bo byłyby cięte wszystkie wydatki, także na cele rozwojowe" - dodał.
Chrościcki powiedział, iż drastyczne cięcia wydatków są konieczne "już teraz", gdyż grozi Polsce załamanie finansów publicznych.
"Trzeba uzyskać przyzwolenie społeczne na drastyczne ograniczenie wydatków i trzeba wyraźnie powiedzieć, że finanse publiczne stoją, może nie przed widmem kryzysu, ale przed załamaniem, przed koniecznością zdecydowanego cięcia wydatków. (...) Trzeba wdrożyć cięcia natychmiast, już od przyszłego roku" - powiedział.