Sąd zarejestrował obniżenie kapitału warszawskiej spółki inżynierskiej z 4,78 mln zł do niecałych 4,27 mln zł, czyli o 10,5%. To wynik umorzenia akcji, które skupiła firma. Po decyzji sądu automatycznie wzrosły udziały w kapitale i głosach pozostałych akcjonariuszy.
O przekroczeniu progu 5% głosów poinformował Steven Tappan i Union Investment TFI. Z naszych informacji wynika, że amerykański biznesmen był swego czasu członkiem rady nadzorczej Prochemu. Najprawdopodobniej reprezentował koncern Fluor Daniel, kiedy ten był inwestorem strategicznym firmy. Union Investment TFI zainteresował się spółką m.in. dlatego, że wypłaca dywidendę. Udziały w głosach do 28% zwiększył też Prochem Holding, założony przez kadrę kierowniczą giełdowej spółki. Jak ustaliliśmy, ten akcjonariusz na razie chce wykonywać prawa głosu tylko z 25% akcji. Nie planuje występować do KPWiG o zgodę na przekroczenie tego progu.
Spółka ma do umorzenia jeszcze 355 tys. własnych papierów, które stanowią ponad 8,2% kapitału. W ostatnich dniach, po spadku kursu, dokupiła 800 akcji. Może kontynuować zakupy. Na buy back ma jeszcze zarezerwowane około 1,2 mln zł. Przy kursie wynoszącym prawie 8 zł może przejąć około 150 tys. walorów. Jeżeli to zrobi, będzie mogła umorzyć w sumie 12% akcji.
Wyniki Prochemu
Po trzech kwartałach przychody skonsolidowane spółki wynoszą prawie 61 mln zł i są o 57% wyższe niż przed rokiem. Zysk operacyjny sięga 2 mln zł i jest na tym samym poziomie co rok temu. Zysk netto wynosi prawie 600 tys. zł. Po trzech kwartałach 2002 r. było 50 tys. zł.