Reklama

Nie doceniliśmy zagrożenia

Unia Europejska, opierając się na zapisach artykułu 23 traktatu akcesyjnego wprowadza zmiany we Wspólnej Polityce Rolnej. Są one niekorzystne dla krajów wstępujących. Tylko w wyniku zamrożenia kwoty mlecznej stracimy 337 mln euro.

Publikacja: 29.11.2003 15:48

W chwili podpisania traktatu akcesyjnego nowa Wspólna Polityka Rolna (WPR) nie była jeszcze ustalona. Według artykułu 23 przyjęcie zmian dotyczących rolnictwa w okresie między podpisaniem traktatu a uzyskaniem członkostwa oznacza konieczność dodania ich do warunków, które podpisaliśmy w Kopenhadze. Strona rządowa zdawała sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie ten artykuł i mimo wszystko zaakceptowała założenia kopenhaskie.

Dyskryminujące dopłaty

do mleka

Największe kontrowersje wzbudza kwestia dodatkowych dopłat bezpośrednich, którymi mają być objęte mleko w proszku i masło. Na skutek nacisków Światowej Organizacji Handlu UE obniża ceny interwencyjne na te produkty (masła o 25%, a mleka w proszku o 15%), co według szacunków spowoduje spadek o 20% cen surowego mleka. By zrekompensować rolnikom mniejszy zarobek, wprowadza równocześnie dodatkowe dopłaty bezpośrednie.

- Rekompensata za obniżenie ceny interwencyjnej powinna być taka sama w przypadku obecnych, jak i nowych państw członkowskich - uważa Jan Krzysztof Ardanowski, prezes Krajowej Izby Rolniczej. Redukcja ceny interwencyjnej nastąpi przed zakończeniem okresu stopniowego dochodzenia do pełnych płatności bezpośrednich. Unia stoi na stanowisku, że nowe dopłaty także powinny być podporządkowane temu mechanizmowi. Oznacza to stratę przychodów polskich producentów mleka w latach 2004-2012 rzędu 337 mln euro.

Reklama
Reklama

Pozorne wyrównywanie

poziomów

Zasada stopniowego zmniejszania dopłat bezpośrednich (która nas nie obejmie, aż dojedziemy do poziomu dopłat Piętnastki) ma na celu zniwelowanie różnic w intensywności wsparcia. Zaoszczędzone pieniądze miały iść na rozwój obszarów wiejskich krajów najbiedniejszych. Kraje Piętnastki wynegocjowały jednak pozostawienie prawie całej tej sumy we własnym budżecie i możliwość wykorzystania jej na rozwój własnego rolnictwa. To kłóci się zarówno z ideą wyrównywania poziomów, jak i z tym, że takie pieniądze powinny iść na rejony opóźnione. Więc de facto wpływa to na zwiększenie przepaści.

Brak dopłat bezpośrednich do skupu żyta

Kolejny bardzo istotny dla interesów Polski problem to zniesienie interwencyjnego skupu żyta. W Polsce żyto stanowi 22% całości zasiewu zbóż. W wyniku braku interwencyjnego skupu polscy producenci stracą 266 mln euro. Natomiast Kraje Piętnastki w ramach rekompensaty będą mogły przeznaczyć na wsparcie regionów specjalizujących się w produkcji żyta środki pochodzące z oszczędności na dopłatach bezpośrednich (te, których pozostawienie w swoich budżetach wynegocjowały). - Kraje Piętnastki będą mogły dopłacać do swojego żyta, a my nie mamy prawa do żadnych rekompensat - powiedział Bogusław Mejczyna, ekspert ds. rolnictwa z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama