- Chcę, żeby w przyszłym roku akcje Boryszewa były uwzględniane w WIG20 - przyznaje Sławomir Masiuk, prezes sochaczewskiej firmy. Jego zdaniem, są na to duże szanse.
Boryszew liczy na awans
Spółka w zasadzie spełnia wszystkie trzy wymogi stawiane przez giełdę kandydatom do indeksu. Akcji w wolnym obrocie jest ponad 1,6 mln (14,7%), co przy ich obecnym kursie daje wartość free float na poziomie ponad 18 mln euro. Poza tym w poniedziałek walne zgromadzenie akcjonariuszy ma uchwalić nową emisję, skierowaną do inwestorów finansowych. Wzrośnie więc liczba walorów w wolnym obrocie. Problemu nie stanowi wartość handlu akcjami Boryszewa. Średnio dzienne obroty za ostatnie 6 miesięcy oscylują wokół 0,8 - 0,9 mln zł, przy wymogach 20 tys. euro (0,09 mln zł).
Najpierw fuzja
S. Masiuk przyznaje, że spółka zanim zacznie myśleć o WIG20, chce wcześniej doprowadzić do fuzji przedsiębiorstw z jej grupy. Boryszew ma kontrolne pakiety Huty Oława (wkrótce ma zniknąć z parkietu), toruńskiej Elany, produkującej włókna sztuczne oraz Izolacji Matizol. - Dzięki połączeniu przedsiębiorstw w jeden podmiot uzyskamy spore oszczędności na kosztach zarządu - twierdzi S. Masiuk. Nie są to jedyne powody ewentualnej fuzji. - Firmy z grupy wydają rocznie na inwestycje około 100 mln zł. Żeby nie doszło do nadużyć w tym zakresie, musimy centralnie sterować wydatkami - dodaje S. Masiuk.