Reklama

W co się bawić?

Publikacja: 06.12.2003 09:44

Gdzie najłatwiej zarobić pieniądze? Jak się okazuje, ponad 42% ankietowanych wskazuje, że sposobem na zbicie fortuny jest totolotek. Dalsze 10% swojej szansy na zarobek upatrywałoby w... kasynie. W giełdowe szczęście wierzy około 21% badanych. Jednym słowem, hazard bije na głowę inwestycje. Ludzie wolą więc płacić, tracić i się łudzić, zamiast faktycznie inwestować. Cytowane badanie i ciekawa analiza Eweliny Wiśniewskiej (Katedra Zarządzania Finansami Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu), opublikowane w kwartalniku "Rynek terminowy", przynoszą wnioski zaskakujące, a czasem wręcz humorystyczne. Choć można przecież domniemywać, iż powód takiego nastawienia do niepojętej dla większości relacji "ryzyko-zysk" wynika z przyczyny prozaicznej. Jest nią brak pieniędzy i jednoczesne, zupełnie zrozumiałe, marzenia o dobrobycie czy choćby bezpieczeństwie finansowym. Przy niezwykle skromnych możliwościach wyborem nie jest więc wymagająca kapitału giełda, lecz właśnie desperacka wiara, że "kiedyś" się poszczęści. "Nasze" numerki w losowaniu wreszcie "przyjdą". A może kolejna "zdrapka" przyniesie trzy słonie w rzędzie i poczucie, że wreszcie coś się udało...

Wiele lat przekonywałem i orędowałem za popularyzacją ogólnodostępnych planów systematycznego, wieloletniego oszczędzania. I choć sytuacja, z biegiem czasu, zdecydowanie zmieniła się na korzyść, to daleko nam do faktycznego upowszechnienia idei długoterminowego oszczędzania i inwestowania. Lokowania, ale systematycznego i wytrwałego, nawet niewielkich sum. Tak, by za wiele lat nie liczyć na totolotka czy kasyno, ale własny, gromadzony konsekwentnie kapitalik. Taka zmiana mentalności byłaby bardzo ważna.

Giełda, Komisja i wyspecjalizowane media od dawna zabiegają o zmianę stereotypów myślenia o zarabianiu pieniędzy. Na pewno zmianie stereotypów nie przysłuży się głównie psychologicznie oddziaływująca bliska już perspektywa wprowadzenia nowego podatku giełdowego. Ponad połowa osób ankietowanych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych zadeklarowała zmniejszenie swojego zaangażowania na giełdzie po wprowadzeniu opodatkowania zysków giełdowych - podaje kwartalnik "Akcjonariusz". Zamiast promowania inwestycji, mamy więc odstraszanie od zachowań racjonalnych...

Z innego badania wynika z kolei, że niemal 29% inwestorów traktuje swoją przygodę z giełdą jako... zabawę. Tymczasem jako zabawę można traktować właśnie gry liczbowe. Odwrócenie sygnalizowanych we wspomnianym badaniu postaw byłoby bardzo ważne i dla samych zainteresowanych (by, zamiast żyć złudzeniami, mieli realne szanse na prawdziwe pieniądze) i dla naszej branży finansowej (by miała lojalnych klientów na lata).

Ale dobrze, pora wrócić do zarabiania pieniędzy i podsycania własnych marzeń. Bo my tu gadu-gadu, a zaraz losowanie totka... A po drodze może jakaś godzinka w kasynie?

Reklama
Reklama

Powyższy tekst jest wyrazem osobistej wiedzy i poglądów autora

i nie może być inaczej interpretowany

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama