Nim jednak trend wzrostowy zatrzymał się, większość firm zanotowała najwyższe kursy w historii. W tej chwili najbliżej powrotu do długoterminowej tendencji wzrostowej są notowania Dębicy, której kurs znajduje się 4% poniżej maksimum z połowy sierpnia. Twardo trzyma się także największy w branży PKN Orlen. Notowania dzieli 6% od 3,5-letniego maksimum.
Pod dyktando PKN Orlen
Do niedawna wpływ Orlenu na branżę chemiczną znajdował odzwierciedlenie przede wszystkim w wynikach finansowych - na płocki koncern przypada prawie. 90% przychodów netto ze sprzedaży i ponad połowa zysków całego sektora. Teraz także kursy spółek chemicznych wydają się zależeć od tego, w którym kierunku podążą notowania PKN Orlen. Indeks branżowy jest niemal dokładną kopią wykresu kursu akcji największej firmy w sektorze.
Już prawie cztery miesiące wskaźnik Przemysł Chemiczny porusza się w trendzie bocznym. Pod koniec sierpnia indeks osiągnął najwyższą wartość w historii - 6563 pkt. Wprawdzie w połowie października rekord ten został poprawiony na 6807 pkt, ale tempo zwyżki było już wtedy mizerne. Od kilku tygodni indeks znajduje się w okolicach 6,5 tys. punktów. Średnioterminowy trend boczny wyznaczany jest od dołu przez wrześniowo-październikowe dołki, znajdujące się na 6 tys. punktów. Górne ograniczenie konsolidacji stanowi wspomniane już historyczne maksimum na 6,8 tys. punktów.
W wyniku zmiany trendu średnioterminowego na boczny, branża chemiczna straciła przewagę nad resztą spółek. Jeszcze w pierwszej połowie roku siła relatywna, mierząca zachowanie indeksu Przemysł Chemiczny do indeksu cenowego (w jego skład wchodzą wszystkie firmy notowane na GPW) wyliczanego przez PARKIET (ICP), rosła. Jednak w ostatnich tygodniach branża nie nadąża za szerokim rynkiem - w zeszłym tygodniu ICP zanotował najwyższą wartość od ponad pięciu lat. Siła relatywna od dwóch miesięcy znajduje się w trendzie spadkowym.