Reklama

Silna waluta nie jest zła

Z Maciejem Relugą, głównym ekonomistą BZ WBK, rozmawia Krzysztof Stępień

Publikacja: 20.12.2003 08:40

W jaki sposób spadek wartości dolara oddziałuje na światową gospodarkę?

W najprostszy sposób poprzez mechanizm konkurencyjności cenowej. Słaby dolar powoduje, że amerykańskie towary są tańsze dla zagranicznych odbiorców. To jest korzystne dla gospodarki USA, ale utrudnia przezwyciężenie problemów na przykład w krajach strefy euro.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że silna waluta wcale nie jest złym zjawiskiem. Wymusza na firmach restrukturyzację i przystosowanie się do funkcjonowania w trudniejszych warunkach ekonomicznych. W momencie gdy waluta zaczyna się osłabiać, przedsiębiorstwa uzyskują przewagę jakościową i dodatkowo cenową. Tak było w ostatnich latach w Polsce. Firmy, które postawiły w czasach silnego złotego na eksport, z chwilą spadku wartości naszej waluty zaczęły zbierać plony wcześniejszych decyzji.

Nie można też zapominać o strukturalnych problemach europejskiej gospodarki. Jeśli poprawiłoby się zarządzanie polityką makroekonomiczną, to wpływ mocnego euro byłby mniej istotny.

Od pewnego czasu mówi się o tym, że słaby dolar może skłaniać inwestorów do pozbywania się amerykańskich akcji czy obligacji. Na razie do tego nie doszło. Czy takie zagrożenie istnieje w przyszłości?

Reklama
Reklama

Czynniki osłabiające dolara mogłyby również wpłynąć na zachowanie rynków kapitałowych. Stałoby się tak w sytuacji kłopotów z finansowaniem deficytów w obrotach bieżących i budżetowego. Żeby doszło do tego, koniunktura gospodarcza w USA musiałaby się pogorszyć. Na razie obawy o deficyty są równoważone przez informacje o aktualnej kondycji amerykańskiej gospodarki i korzystne prognozy na przyszłość.

Czasem analitycy wspominają o tym, że deprecjacja dolara może spowodować wzrost premii za ryzyko na rynkach wschodzących. Czy grozi to Polsce?

W przypadku rynku długu zdecydowanie najwięcej zależy od programu wicepremiera Hausnera - kiedy będzie wdrażany i w jakiej formie. Jednocześnie z punktu widzenia naszej gospodarki, a zatem i rynku kapitałowego umocnienie euro do dolara jest korzystne. Dzieje się tak dlatego, że większość eksportu rozliczana jest we wspólnej walucie, a duża część importowanych surowców w dolarach.

Dziękuję za rozmowę.

Wykres przedstawia notowania dolara względem koszyka sześciu światowych walut (dolara kanadyjskiego, euro, franka szwajcarskiego, funta brytyjskiego, jena japońskiego oraz korony szwedzkiej) oraz deficyt budżetowy Stanów Zjednoczonych, który jest liczony jako suma 12 kolejnych miesięcy. Widać na nim wyraźnie występującą przez ostatnie lata zależność między stopniem restrykcyjności polityki fiskalnej a wartością dolara. Jednocześnie trudno na podstawie samego tempa zmian w polityce fiskalnej szacować skalę wahań kursu walutowego. Obecnie deficyt jest większy niż na początku lat 90., a dolar silniejszy niż wtedy. To w dużym stopniu wynik lepszej koniunktury gospodarczej w USA w porównaniu z innymi regionami świata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama