Polska gospodarka i polskie rynki finansowe ulegają na naszych oczach ogromnym zmianom. Za kilka miesięcy kraj nasz wstępuje do Unii Europejskiej, co oznacza dla polskich firm awans do wyższej ligi światowej gospodarki. Z jednej strony to korzyść i szansa rozwoju, z drugiej jednak większe wyzwania, silniejsza konkurencja rynkowa, bardziej agresywni przeciwnicy, bardziej wyrafinowane rynki finansowe. W okresie ekspansji i realizacji dużych projektów inwestycyjnych najłatwiej też popełnić katastrofalne błędy: zadłużyć się ponad możliwości, nieefektywnie alokować posiadane zasoby, przeszacować własne siły. Dlatego właśnie w okresie ekspansji kluczową rolę muszą odgrywać w firmach menedżerowie zdolni do wnikliwej, dynamicznej oceny sytuacji, prognozy trendów rozwoju działalności, dostrzegania w porę rysujących się szans i zagrożeń.
Sytuację komplikuje nieco to, że począwszy od 2005 roku Europa wprowadza nowe standardy rachunkowości i sprawozdawczości finansowej. Nowe standardy bez wątpienia umożliwią lepszą ocenę sytuacji firmy. Ich wprowadzenie i wykorzystanie w praktyce wymaga jednak od polskich menedżerów zdobycia odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Nawet najlepsze narzędzie zawodzi, jeśli nie ma się do niego zaufania i wprawy w korzystaniu.
Co można więc w takiej sytuacji robić? Bardzo proste. Trzeba zdobyć się na dodatkowy wysiłek zaktualizowania i poszerzenia swojej wiedzy, przeanalizowania strategii rozwoju firmy i swojego własnego miejsca w tym rozwoju. Pomocą mogą być studia podyplomowe, oferowane przez renomowane polskie i zagraniczne instytucje edukacyjne. W naszej Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej włączyliśmy do programów nauczania - zwłaszcza do programu Master in Finance, przygotowującego do zarządzania finansami przedsiębiorstw - niezbędny zasób wiedzy w zakresie nowych standardów rachunkowości i sprawozdawczości finansowej, przygotowując do międzynarodowego egzaminu kwalifikacyjnego Diploma In International Financial Reporting. Po ukończeniu każdego z naszych programów, absolwenci dysponują wiedzą, pozwalającą na stawienie czoła nowym wyzwaniom, pokierowania przyszłością firmy i swoją własną karierą. Czy trzeba podejmować taki dodatkowy wysiłek? Owszem, bo w szybko biegnącym otoczeniu ten, kto stoi w miejscu - cofa się.
Prof. Witold M. Orłowski jest szefem zespołu
doradców ekonomicznych prezydenta