Reklama

Zarząd Suwar mógł ukryć majątek

Członkowie zarządu Suwar pozbywają się majątku. Zaczynają sobie zdawać sprawę, że nie unikną odpowiedzialności za wyrządzone spółce szkody - uważa Kazimierz Żmudzin, akcjonariusz giełdowej firmy. Kierownictwo spółki nie komentuje jego doniesienia do prokuratury.

Publikacja: 23.12.2003 08:11

- Z moich informacji wynika, że prezes Suwar Henryk O. podpisał w październiku intercyzę małżeńską. W tym samym miesiącu wiceprezes Maciej M. sprzedał swoim teściom mieszkanie. To mogą być dowody na to, że członkowie zarządu starają się ukryć majątek - powiedział Kazimierz Żmudzin, akcjonariusz (ma prawie 5% głosów) pabianickiej spółki produkującej m.in. samochodowe trójkąty ostrzegawcze i opakowania plastikowe.

Część majątku

już zamrożona

W maju inwestor wytoczył trzem członkom zarządu Suwar pozew na drodze cywilnej. Domaga się od nich 5,35 mln zł odszkodowania na rzecz spółki, za wyrządzone jej szkody. Jak sądzi, wynikły one z przejęcia dwa lata temu przez Henryka O. kontroli nad spółką Suwary-Packing, do której przeniesiono wcześniej najważniejsze aktywa giełdowego przedsiębiorstwa. W ramach zabezpieczenia roszczenia, w listopadzie sąd nakazał zajęcie wszystkich należących do prezesów akcji Suwar (w sumie ok. 164 tys. walorów, dających w przybliżeniu 21% głosów) i 105 udziałów Suwary-Packing, czyli ponad 51% kapitału. W połowie br. te same papiery "zamroził" komornik, który działał na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi (prowadzi śledztwo w sprawie działania zarządu na szkodę spółki).

Prokuratura rozpatruje

Reklama
Reklama

- Chciałbym, żeby prokuratura sprawdziła podane przeze mnie informacje. Uważam, że członkowie zarządu zaczęli sobie zdawać sprawę z tego, że nie unikną odpowiedzialności za wyrządzone spółce szkody. Niewykluczone że same zajęte akcje i udziały okażą się niewystarczające - mówi Kazimierz Żmudzin. - Może okazać się, że osoby te złamały prawo, świadomie uszczuplając swój majątek, aby uchylić się od odpowiedzialności odszkodowawczej w momencie udowodnienia przez sąd popełnienia przestępstwa - dodaje. Przywołuje art. 300 kodeksu karnego, zgodnie z którym za takie czyny grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

W zeszłym tygodniu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa autorstwa K. Żmudzina trafiło do Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Potwierdzam tę informację. Nie mogę natomiast jej jeszcze skomentować, ponieważ rozpatrujemy sprawę - mówi prokurator Magdalena Wrońska.

Zarząd nie komentuje

Z prezesem Henrykiem O. nie udało nam się wczoraj skontaktować. - Nie widziałem wniosku złożonego przez pana Żmudzina do prokuratury, tak więc nie mogę wypowiadać się w tej sprawie - stwierdził wiceprezes Maciej M. (nie chciał również komentować sprawy sprzedaży mieszkania teściom). Podobnego komentarza udzielił drugi wiceprezes - Krzysztof B.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama