Poniedziałkowe notowania na giełdach nowojorskich przebiegały w dość nerwowej atmosferze. Powróciły bowiem obawy związane z terroryzmem, tym bardziej że przedświąteczny okres mógłby być doskonałym momentem do ataku np. dla Al-Kaidy. Nastroje inwestorów popsuły przede wszystkim rządowy raport, ostrzegający przed taką możliwością, i sugestie, że terroryści mogą planować uderzenie, którego skutki będą znacznie gorsze niż ataki z 11 września 2001 r. Informacja ta pobudziła przede wszystkim wyprzedaż akcji linii lotniczych. Papiery Delta Airlines staniały wczoraj na początku sesji o 2%, akcje American Airlines spadły o 2,5%, a walory Northwest kosztowały o 2,5% mniej niż na piątkowym zamknięciu. W ofensywie znalazł się wczoraj również koncern Wal-Mart Stores, właściciel największej na świecie sieci handlu detalicznego. Informacja, że wyniki przedświątecznej sprzedaży prawdopodobnie znajdą się w dolnej granicy prognoz, nie wystraszyły inwestorów, ponieważ będą one i tak lepsze niż przed rokiem. W efekcie papiery spółki zdrożały przed południem o 1,5%. Podniesienie prognozy wyników w 2004 r. przyczyniło się do 4-proc. zwyżki kursu akcji Forda. Ogólnie jednak na rynku czuć było już świąteczną atmosferę, co nie sprzyjało dużym zmianom indeksów. Dow Jones do godz. 22.00 naszego czasu wzrósł zaledwie o 0,58%, a wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 0,25%.
Na giełdach europejskich przeważały w poniedziałek umiarkowane spadki. Frankfurcki DAX spadł o 0,55%, a w dół pociągnął go właściciel supermarketów - Metro. Akcje spółki staniały o 3%, po opublikowaniu raportu mówiącego o niższej od oczekiwanej sprzedaży detalicznej w Niemczech w okresie przedświątecznym. Paryski CAC-40 stracił wczoraj 0,17% i to pomimo aż 7,5--proc. wzrostu kursu czołowej firmy chemicznej - Rhodia. Spółka zapowiedziała, że jest bliska porozumienia z bankami-wierzycielami w sprawie renegocjacji zadłużenia. O 0,27% wzrósł wczoraj londyński wskaźnik FT-SE 100. Aż o 1,77% spadł wczoraj wskaźnik giełdy w Mediolanie, co jest pochodną informacji o bliskim bankructwie koncernu spożywczego Parmalat. Akcje wierzycieli spółki - przede wszystkim banków Capitalia i Banca Intesa staniały po kilka procent.