W drugiej połowie listopada ceny żywności wzrosły o 0,9% w ujęciu miesięcznym i o 0,2% wobec dwóch pierwszych tygodni miesiąca. Wtedy wzrost tych cen wynikał głównie z sezonowego wzrostu cen warzyw i owoców.
"W przypadku cen żywności mniejsze znaczenie w pierwszej połowie grudnia miały czynniki sezonowe i dlatego prognoza wzrostu tych cen jest niższa" - powiedział Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku.
Ceny owoców i warzyw nie rosną wtedy tak dynamicznie, jak to ma miejsce we wcześniejszych miesiącach, wynika z danych historycznych.
Zdaniem ekonomistów wciąż nie widać efektu wzrostu cen produktów zbożowych wywołanego małymi tegorocznymi zbiorami zbóż. Prawdopodobnie ten efekt uwidoczni się wiosną przyszłego roku, w czasie tzw. przednówka.
Jeżeli sprawdzą się prognozy wzrostu cen żywności, których udział wynosi blisko 30% koszyka inflacyjnego, inflacja na koniec roku wyniesie około 1,7-1,8% r/r, wynika z prognoz analityków. Również resort finansów szacuje jej poziom na 1,8% r/r, czyli nieco poniżej celu inflacyjnego (2,0-4,0%).