Reklama

Górą Amerykanie

Zagwarantowane przez pierwszą poprawkę do Konstytucji USA prawo do kontaktowania się z władzami i przedstawiania im swoich opinii sprawiło, że lobbing już w początkach amerykańskiej demokracji stał się jej integralnym składnikiem. Dlatego też za Atlantykiem została przyjęta pierwsza w świecie - i nadal jedna z nielicznych - ustawa regulująca działalność lobbingową. Nawet w wysoko rozwiniętych krajach europejskich kwestię tę regulują - jak dotąd - jedynie przepisy parlamentarne lub samoregulacje branżowe.

Publikacja: 24.12.2003 09:10

Działalność amerykańskich lobbystów uregulowała Federalna ustawa o kontroli lobbingu (Federal Regulation of Lobbying Act), uchwalona przez Kongres w 1946 r. Zdefiniowała ona pojęcie lobbysty. Wprowadziła dlań obowiązek rejestrowania się. Ustaliła wymogi sprawozdawczości. Lobbyści zostali zobowiązani m.in. do ujawniania, kogo reprezentują, jakie wydatki ponoszą. W 1995 r. Kongres przyjął ustawę o ujawnianiu działań lobbingowych (Lobbying Disclosure Act), która rozszerzyła definicję lobbysty i zaostrzyła przepisy dotyczące raportowania.

Wspomniane ustawy dotyczą lobbystów działających na szczeblu federalnym. A należy pamiętać, że prawo w USA powstaje również w parlamentach stanowych. I tam grupy nacisku również chcą mieć wpływy.

"Federalni" mają łatwiej?

Co ciekawe - jak pokazało badanie przeprowadzone przez organizację Center for Public Integrity (CPI) z Waszyngtonu - prawo kontroli lobbingu na szczeblu stanowym często bywa znacznie surowsze niż regulacje federalne. Lobbyści "kongresowi" muszą się zarejestrować w terminie 45 dni od podjęcia działań uznawanych za lobbing, podczas gdy w siedemnastu stanach mają na to ledwie 5 dni, a w dwudziestu muszą dopełnić tej formalności jeszcze przed rozpoczęciem lobbowania. W dwunastu stanach lobbyści muszą co miesiąc składać raporty dotyczące ich wydatków, a "federalni" mają taki obowiązek tylko co pół roku. W większości stanów raporty muszą przedstawiać wydatki z podziałem na kategorie. Prawo federalne wymaga natomiast jedynie sum zbiorczych. Lobbyści działający w Kongresie mogą dawać politykom prezenty, których wartość nie przekracza stu dolarów i nie muszą ich wykazywać w sprawozdaniach. Tymczasem w dwudziestu dwóch stanach lokalni lobbyści są zobowiązani podawać takie informacje. Odmiennie niż w trzydziestu czterech stanach, na szczeblu federalnym nie ma powołanego ciała, które zajmowałoby się audytem raportów składanych przez lobbystów.

Lobbingowe pieniądze

Reklama
Reklama

Według danych gromadzonych przez PoliticalMoneyLine, niezależną organizację z siedzibą w Waszyngtonie, w ubiegłym roku działalność lobbingową w Kongresie prowadziło 25,5 tys. osób, które wydały łącznie przynajmniej 1,6 mld USD. Na jednego parlamentarzystę przypadało zatem 48 lobbystów i niebagatelna kwota ponad trzech milionów USD. CPI podała zaś, że na lobbing na szczeblu stanowym (w 39 stanach, które wprowadziły obowiązek raportowania takich informacji) wydano w 2002 r. 715 mln USD. Suma wydatków w porównaniu z 2000 r. wzrosła niemal czterokrotnie. Na pojedynczego twórcę stanowego prawa rok temu przypadło 130 tys. USD.

Kanada i Australia

tropem USA

Oprócz USA, jeszcze kilka państw zdecydowało się ustawowo uregulować działalność lobbystów. Parlament Kanady obowiązek ich rejestracji uchwalił w 1988 r., a pięć lat później do ustawy wprowadzono poprawki. Dzięki nim zrównano status profesjonalnych firm lobbingowych i lobbystów występujących w imieniu konkretnych przedsiębiorstw bądź grup interesu.

W ustawodawstwie Australii przepisy o kontroli lobbingu pojawiły się w 1984 r., ale zdaniem ekspertów nie są one zbyt restrykcyjne - lobbyści stosunkowo łatwo mogą wpływać na proces legislacyjny. W Australii - inaczej niż w USA czy Kanadzie - rejestr lobbystów nie jest publicznie dostępny (w przypadku państw Ameryki Płn. można go znaleźć w internecie). Dostęp do niego mają politycy. Zobowiązani są samodzielnie sprawdzić, czy lobbysta figuruje w rejestrze, zanim go przyjmą. Zapobiega to sytuacji, w której największymi beneficjentami otwartych rejestrów są firmy - na podstawie zapisów mogą się one dowiedzieć o działaniach konkurencji.W Europie bez ustaw

W krajach europejskich lobbing nie jest regulowany ustawowo, choć takie próby były podejmowane - np. w 1992 r. we Włoszech.

Reklama
Reklama

W Wielkiej Brytanii przed kilkoma laty członkowie obu izb parlamentu - Izby Lordów i Izby Gmin - zostali zobowiązani do raportowania swoich kontaktów z lobbystami (i wszelkich gratyfikacji z tym związanych). Informacje te są upubliczniane.

W innych państwach Europy - np. w Finlandii i Norwegii - istnieją jedynie formalne procedury, opisujące sposoby konsultacji, organizowania spotkań przedstawicieli grup interesów z komitetami parlamentarnymi, ale nie ma tam rejestrów lobbystów. Obowiązek rejestracji lobbystów wprowadziła za to instytucja ponadnarodowa - Parlament Europejski .

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama