- Będziemy się starać, żeby do oferty publicznej 30% akcji PKO BP doszło w przyszłym roku - powiedziała Reuterowi dyrektor Pałaszek. - Naszym zdaniem, nic nie wskazuje na to, żeby ten proces, mimo opóźnień w wyborze doradcy, był zagrożony - dodała. Przed unieważnieniem przetargu resort zapowiadał, że oferta nastąpi na przełomie III i IV kwartału 2004 roku. Teraz mówi o IV kwartale. Według U. Pałaszek, ministerstwo chce ogłosić kolejny przetarg na doradcę jak najszybciej. Termin poznamy najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

W zeszłym tygodniu resort skarbu po raz drugi w tym roku unieważnił przetarg na doradcę przy prywatyzacji PKO BP. Otrzymał trzy oferty. Propozycja Towarzystwa Doradztwa Inwestycyjnego złożona wspólnie z Domem Maklerskim Penetrator została odrzucona, ponieważ żaden z podmiotów nie ma uprawnień biegłego rewidenta. MSP wskazało również na brak informacji potwierdzającej zdolność kredytową oferentów. Brak uprawnień biegłego rewidenta oraz zezwolenia na działalność maklerską był podstawą nierozpatrywania propozycji HSBC Investment Services (Polska). Z kolei podstawą wykluczenia Citigroup Global Markets Polska wraz z Domem Maklerskim Banku Handlowego był m.in. brak uprawnień biegłego rewidenta oraz dokumentów świadczących o posiadaniu pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych przez jeden z podmiotów składających wspólną ofertę.

Przypomnijmy, że zgodnie z dotychczasowymi deklaracjami resort skarbu chce sprzedać w ofercie publicznej około 30% akcji PKO BP. Oferta będzie prawdopodobnie połączona z podwyższeniem kapitału, który jest niższy niż u konkurentów. Niewykluczone że część akcji trafi także do EBOR-u, który od dawna jest zainteresowany udziałem w prywatyzacji PKO BP.