Korzystny dla krajów Ameryki Łacińskiej jest też wzrost cen towarów na światowych rynkach oraz poprawa koniunktury gospodarczej w Stanach Zjednoczonych. W efekcie doszło do ograniczenia deficytów w obrotach bieżących, a niektóre państwa osiągnęły nawet nadwyżkę. Pozytywnie odbierano politykę gospodarczą tych krajów - ograniczono deficyty budżetowe, zaś spadające inflacja i rynkowe stopy procentowe uwiarygodniły prowadzoną politykę monetarną. Znaczenie miał też globalny wzrost "apetytu na ryzyko", który skłaniał inwestorów do poszukiwania mniej bezpiecznych rynków, ale mogących dać wysokie zyski.
Umiarkowany wzrost
gospodarczy
Wenezuelski indeks rósł częściowo dzięki temu, że inwestorzy kupowali akcje, by potem zamienić je na denominowane w dolarach kwity depozytowe (ADR). Wcześniej ograniczono sprzedaż dolarów, by przeciwdziałać obniżeniu rezerw dewizowych kraju, po strajku generalnym wymierzonym przeciwko prezydentowi Hugo Chavezowi. Władze deklarują, że ostatnie trzy miesiące 2003 r., pierwszy raz od ośmiu kwartałów, zakończą się wzrostem PKB. Jednak w całym roku, zgodnie z szacunkami analityków Citigroup, gospodarka skurczyła się o 12,1%. 2004 rok ma przynieść 10,5-proc. wzrost PKB.
Silnego ożywienia gospodarczego doświadcza Argentyna. Po ogromnych kłopotach z końca 2001 r., które przyniosły zaprzestanie obsługi zagranicznego zadłużenia i znaczną dewaluację waluty, w 2003 r. gospodarka rozwijała się w tempie ok. 7%. W 2004 r. ma ono obniżyć się do 5%.