Cztery fundusze zarządzane przez Skarbiec TFI dysponują ponad 660 tys. akcji Pagedu, które reprezentują 6,5% kapitału i głosów na WZA.
- Oceniamy, że nastąpiła bardzo wyraźna poprawa kondycji finansowej firmy. Paged uporał się z zadłużeniem i nie grozi mu już utrata płynności, co było głównym powodem niskich notowań spółki na początku 2003 roku. Ważnym elementem jest także tarcza podatkowa, którą Paged dysponuje w związku ze stratami ponoszonymi w poprzednich latach - powiedział Konrad Łapiński, zarządzający Skarbcem. Jego zdaniem, 2004 rok będzie bardzo dobry dla meblarskiego holdingu. K. Łapiński spodziewa się, że grupa zakończy go pokaźnym zyskiem netto. To, czy fundusze będą chciały wypłaty dywidendy, jest kwestią do dyskusji i zależy od zamierzeń inwestycyjnych Pagedu.
- Nie wykluczam, że jako największy inwestor finansowy w spółce, będziemy chcieli wprowadzić swojego przedstawiciela do rady nadzorczej - powiedział K. Łapiński, zapytany o plany wobec Pagedu. Zapewnił, że inwestycja ma charakter długoterminowy, przynajmniej 3-letni.
Po trzech kwartałach skonsolidowane przychody Pagedu wyniosły 209 mln zł, zysk operacyjny 9,9 mln zł, a zysk netto 2,6 mln zł. Rok wcześniej było to odpowiednio: 205,8 mln zł, 4,2 mln zł zysku i strata w wysokości 3,78 mln zł.
Zmieniła się struktura zobowiązań grupy, a ich poziom jest niższy. Spadły również koszty finansowe. W III kwartale 2003 r. wyniosły nieco ponad 6 mln zł, podczas gdy rok wcześniej ponad 7,5 mln zł. W IV kwartale spółka spłaciła 4,4 mln dolarów kredytu w Kredyt Banku oraz dwie pożyczki udzielone przez Bank Handlowy (5,7 mln zł). Pieniądze Paged uzyskał ze sprzedaży kamienicy przy pl. Trzech Krzyży w Warszawie. Otrzymał za nią od Mazurska Development 26 mln zł.