Z opublikowanych niedawno danych Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że sektor ubezpieczeń majątkowych po dwóch kwartałach spadków przychodów z polis wreszcie wyszedł ponad kreskę. Wynik byłby dużo lepszy, gdyby nie PZU i Warta, pierwszy i drugi ubezpieczyciel majątkowy w Polsce. W ciągu III kwartałów br. przychody ze składek potentatów naszego rynku spadły odpowiednio o 204 i 17,3 mln zł.
Łączny ubytek w składce tych firm wyniósł 221,3 mln zł. To niewiele mniej niż udało się zebrać w ciągu całego tego okresu TU Uniqa, szóstemu ubezpieczycielowi majątkowemu w Polsce.
Wojenne ubytki?
Z danych nadzoru wynika, że największe straty liderzy rynku ponieśli na portfelu komunikacyjnym. Na koniec września 2003 r. łączny przypis składki brutto PZU z polis samochodowych (OC i AC) był mniejszy o 209,7 mln zł, niż w analogicznym okresie 2002 r. Okazuje się przy tym, że straty w składce wynikają z niższych o 255,8 mln wpływów z polis OC, bo przychody z umów autocasco wzrosły o 46 mln zł. Warta zmniejszyła przypis składki z polis komunikacyjnych o blisko 38 mln zł. Giełdowy ubezpieczyciel tracił klientów zarówno w segmencie AC (13,5 mln zł), jak i OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (24,4 mln zł).
Wszystko wskazuje na to, że firmy straciły klientów w wyniku "wojny cenowej" na rynku ubezpieczeń samochodowych, z którą mieliśmy do czynienia przynajmniej od początku 2003 r. Liderzy próbowali rekompensować straty na tym portfelu ekspansją w innych segmentach rynku. Nieco lepiej wychodziło to Warcie, która zwiększyła przypis z tych polis o 20,5 mln zł. PZU zebrało tylko 5,75 mln zł więcej. Warto podkreślić, że obie firmy jako ostatnie obniżyły ceny polis komunikacyjnych.