W ostatnich dniach spółka nie przekazywała żadnych komunikatów. - Myślę, że inwestorzy docenili nasze wyniki i plany. Wzrost kursu może też mieć związek z oczekiwaniami w stosunku do prognoz na 2004 rok. Przedstawimy je najprawdopodobniej w ciągu najbliższych dwóch tygodni - mówi Grzegorz Pilch, wiceprezes krakowskiej spółki, specjalizującej się w handlu detalicznym. W połowie grudnia KrakChemia podwyższyła szacunki na 2003 rok. Jednostkowy zysk netto ma wynieść 3,6 mln zł, przy przychodach 152 mln zł. W przypadku grupy chodzi o odpowiednio 5,5 mln zł oraz 258 mln zł.

Spółka ma dwa supermarkety pod nazwą Alma (w Krakowie i Tarnowie). Prowadzi też dwa sklepy z materiałami budowlanymi i wyposażeniem wnętrz. - W ciągu najbliższych 3 lat zamierzamy otworzyć 8 sklepów - twierdzi wiceprezes. Wśród nich będą zarówno supermarkety, jak i delikatesy. - Na początku IV kwartału chcemy otworzyć placówkę w Nowym Targu, a wiosną przyszłego roku w Galerii Kazimierz w Krakowie - zapowiada G. Pilch.

Największym akcjonariuszem KrakChemii jest prezes Jerzy Mazgaj. Po ostatnich, listopadowych, zakupach akcji ma papiery zapewniające 40,6% głosów na zgromadzeniu. Nie wyklucza zwiększenia zaangażowania.