Mniejsza część środków z emisji może zasilić kapitał obrotowy. Pomogłoby to nam w lepszym gospodarowaniu surowcami. Dzięki większym możliwościom finansowym moglibyśmy kupować więcej surowca poza sezonem, czyli głównie zimą, kiedy ceny są niższe. To pozwoliłoby istotnie obniżyć koszty wytwarzania.
Na jakim etapie jest budowa fabryki na Ukrainie?
Mamy tam partnera biznesowego, z którym współpracujemy od sześciu lat. Razem stworzymy spółkę, w której Plast-Box będzie większościowym udziałowcem. Nasz partner ma już teren i hale. Jest też na etapie uzyskiwania ostatnich zezwoleń na rozpoczęcie produkcji. Myślę, że potrwa to do końca stycznia. Potem, zakładając sukces emisji w kraju, jest to już tylko kwestia przeniesienia i zamontowania maszyn z Polski, w zamian za co Plast-Box obejmie swoje udziały. Licząc od dziś, nie powinno to zająć więcej niż kilka miesięcy.
Dlaczego swój drugi zakład Plast-Box zdecydował się umieścić u naszych wschodnich sąsiadów?
Powodów jest kilka. Przede wszystkim niemal połowa naszego eksportu, który stanowi ponad 30% sprzedaży, trafia na Wschód. Produkcja na Ukrainie zredukuje koszty transportu i pozwoli na uniknięcie ceł. Dziś nasze produkty są obłożone około 20-proc. stawką. Warto zaznaczyć, że wielu naszych klientów, m.in. Śnieżka czy Polifarb Cieszyn-Wrocław, ma już tam zakłady. Będziemy więc bliżej odbiorców. Poza tym rynek ukraiński jest perspektywiczny. Chcemy zdobyć na nim pozycję lidera. Kraj ten przeżywa podobny proces transformacji gospodarczej, jak Polska na początku lat dziewięćdziesiątych. O tym, jak ten rynek się rozwija, świadczyć może boom w budownictwie. Dziś, kiedy zaczyna się płacić prawdziwe pieniądze za energię, pojawiła się konieczność ocieplania budynków i stosowania nowych technologii w budowanych dopiero obiektach. A za tym idzie popyt na farby, kleje i inne produkty chemiczne, dla których my tworzymy opakowania. Inny przykład to handel - powstają sieci zachodnich hipermarketów, a wraz z nimi popyt na plastikowe skrzynki i opakowania do przechowywania żywności.
Czy w ciągu kilku najbliższych lat przewiduje Pan stworzenie kolejnego zakładu produkcyjnego? Czy możliwe są przejęcia innych firm?