Reklama

Ekonomiści coraz mniej pewni luzowania polityki pieniężnej w 2004 roku - analitycy

Warszawa, 12.01.2004 (ISB) - Wśród ekonomistów skrystalizowały się dwa alternatywne scenariusze rozwoju sytuacji w polityce pieniężnej na 2004 rok, wynika z ankiety agencji ISB. Jeden z nich zakłada obniżkę stóp procentowych o 50-75 pb w pierwszym półroczu, drugi - względnie stabilny poziom stóp procentowych i prawdopodobne podwyżki pod koniec roku.

Publikacja: 13.01.2004 14:23

Żaden ekonomista nie spodziewa się obniżki stóp procentowych na styczniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W tym spotkaniu weźmie udział już dwóch członków drugiej kadencji Rady wybranych przez Sejm: Jan Czekaj i Mirosław Pietrewicz.

Lutowe posiedzenie Rady odbędzie się w całkowicie nowym składzie. Na pewno wiadomo, że znajdzie się tam Stanisław Nieckarz, wybrany wcześniej przez Sejm. Senat wybierze prawdopodobnie Halinę Wasilewską-Trenkner, Stefana Owsiaka i Mariana Nogę, zaś prezydent m.in. Andrzeja Wojtynę i Edmunda Pietrzaka.

Z powodu zmian w składzie RPP prognozowanie zmian w polityce pieniężnej na 2004 rok obarczone jest większą niepewnością niż zwykle. Nie zależy bowiem jedynie od rozwoju sytuacji, ale i postrzegania jej przez nowych członków Rady.

Przy zbliżonych prognozach makroekonomicznych - inflacja na koniec 2004 roku około 3,0% przy wzroście gospodarczym 4,5-5,0% - analitycy spodziewają się, że stopa repo na koniec roku wyniesie 4,50-5,75% przy średniej na poziomie 4,95% i medianie 5,0%. Coraz większa liczba ekonomistów spodziewa się nie obniżania stóp procentowych.

Miesiąc temu ekonomiści spodziewali się większego poluzowania polityki pieniężnej. Sądzili oni, że w końcu roku podstawowa stopa rynkowa może wynosić od 4,00% do 5,75% przy średniej na poziomie 4,86%. Zmiana wynikać ze ewolucji poglądów kandydatów do Rady.

Reklama
Reklama

Od czerwca podstawowa stopa procentowa wynosi 5,25%, natomiast projekt budżetu na 2004 rok przewiduje, że spadnie ona średniorocznie do 3,8%.

Ekonomiści podzielili się na dwie grupy, z których pierwsza wierzy, że nowa Rada będzie dość wyraźnie bardziej liberalna od tej kończącej kadencję i mimo wzrostu inflacji znajdzie miejsce na obniżki stóp.

"Decydującym czynnikiem w kwestii poziomu stóp procentowych są preferencje poszczególnych członków RPP. Można przypuszczać, że obecni członkowie nie byliby już skłonni do obniżania stóp, natomiast można spodziewać się, że ta kolejna Rada będzie bardziej ?gołębia?" - powiedział Piotr Kalisz, ekonomista banku PKO BP. Ekonomiści tego banku prognozują, że na koniec 2004 roku stopa procentowa spadnie do 4,5%.

Kalisz dodał, że wzrost inflacji będzie spowodowany czynnikami podażowymi, na które polityka pieniężna nie ma wpływu, a wzrost gospodarczy nie będzie tak wysoki, aby zredukować obecny poziom bezrobocia. To także będzie skłaniać do poluzowania polityki pieniężnej.

Jeżeli będzie miało miejsce luzowanie polityki monetarnej, to jej gros przypadnie na pierwsze miesiące 2004 roku.

"Jeżeli RPP nie zdecyduje się na żadne cięcie stóp do kwietnia, to raczej później ich już nie będzie" - powiedział ekonomista Kredyt Banku.

Reklama
Reklama

Druga grupa ekonomistów uważa, że rozwój sytuacji gospodarczej, w tym wyraźne przyspieszenie wzrostu, nie będzie uzasadniało zmian w polityce monetarnej, a nowa Rada nie będzie mogła sobie pozwolić na bycie ?gołębią".

"Wydaje mi się, że jest szansa na jedną obniżkę stóp procentowych, gdy zmieni się Rada, ale dużo zależy wciąż od wyboru ?senackich? członków Rady. Być może w marcu będzie szansa na cięcie, ale dużo będzie zależało od oczekiwań ciał, które ją powołały. Jeżeli stan gospodarki, zdaniem rządu, nie będzie tego potrzebował, to nie należy się spodziewać jakiś nacisków" - powiedział Konrad Soszyński, ekonomista Kredyt Banku.

"Ze względu na akcesję wskaźnik CPI może podlegać szokom i można się obawiać, że to jakoś ruszy inflację. Rada będzie więc ze względu na to ostrożna" - dodał Soszyński. Zdaniem Michała Dybuły, ekonomisty PNB Paribas nowi członkowie Rady ?dobrze się poczują w roli niezależnych bankierów centralnych" i ich polityka nie będzie się różnić od uprawianej przez dotychczasową RPP. Dlatego, jego zdaniem, stopy procentowe nie ulegną przez cały rok zmianie.

Nieliczni ekonomiści uważają, że sytuacja ekonomiczna, głównie szybko odbijająca inflacja, zmusi Radę do zacieśnienia polityki pieniężnej. Jednak większość nie zgadza się z tą koncepcją.

"Moim zdaniem jest bardzie prawdopodobne, że nie będzie zmian w poziomie procentowych, niż to, że pójdą one do góry w końcu roku" - dodał Soszyński.

Styczniowe posiedzenie RPP odbędzie się 20-21 stycznia, jeszcze przed upływem kadencji Marka Dąbrowskiego, którego zastąpi Stanisław Nieckarz.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama