Reklama

WAN wejdzie na giełdę za pośrednictwem Atlantisu?

Atlantis może stać się "przepustką" na giełdę dla nowego podmiotu. Niewykluczone że będzie nim firma deweloperska WAN.

Publikacja: 14.01.2004 07:36

Atlantis, który kiedyś wytwarzał płyty warstwowe, aktualnie nie prowadzi żadnej działalności produkcyjnej. Jeszcze kilka miesięcy temu wiele wskazywało, że podzieli los swoich spółek-córek i upadnie. W wyniku restrukturyzacji jego szanse na przetrwanie zdecydowanie wzrosły. Niewykluczone że w firmie pojawi się wkrótce inwestor, który w ten sposób "kupi" miejsce na GPW. Rozmowy w tej sprawie trwają. - Wszyscy stawiają jednak jeden warunek: spółka musi wcześniej zostać "oczyszczona" - mówi Jan Chrostowski, pełniący od końca września ubiegłego roku obowiązki prezesa Atlantisu.

Kto przejmie spółkę?

Jednym z inwestorów, który może wejść do Atlantisu i w ten sposób trafić na parkiet, jest warszawski deweloper - WAN. - Przyznaję, że rozmowy prowadzimy z firmami z branży deweloperskiej - mówi J. Chrostowski. Podkreśla jednak, że WAN nie jest jedynym zainteresowanym. Władze WAN wstrzymują się na razie z komentarzem w tej sprawie.

Negocjacje na półmetku

"Oczyszczenie" spółki oznacza między innymi rozwiązanie problemu zadłużenia (na koniec września 2003 r. zobowiązania wobec jednostek spoza grupy sięgały 6,2 mln zł). - W wielu kwestiach porozumiałem się z wierzycielami. Można powiedzieć, że negocjacje osiągnęły półmetek - mówi J. Chrostowski. W związku z poręczeniem udzielonym Atlantisowi-Mielec, który upadł w lipcu 2003 r., dług warszawskiego Atlantisu wobec DZ Banku wynosił 4,5 mln zł. Do tej pory zmniejszono go o około 2 mln zł. - Osiągnęliśmy już porozumienie dotyczące redukcji pozostałej kwoty - zapewnia prezes. Kolejnym dużym wierzycielem Atlantisu jest BRE Bank, z którym spółka negocjuje obecnie warunki wydłużenia terminu spłaty kredytu.

Reklama
Reklama

Kilkaset tysięcy złotych firma była winna również kontrahentom. Jak zapewnia J. Chrostowski, z większością już się dogadała. W niektórych przypadkach udało jej się wynegocjować kilkudziesięcioprocentową redukcję zobowiązań. - Rozmowy z pozostałymi wierzycielami powinny zakończyć się na przełomie lutego i marca - ocenia prezes. Do uregulowania pozostają jeszcze zaległe zobowiązania wobec ZUS, urzędu skarbowego i Mielca oraz Pruszkowa. - Złożyliśmy wnioski o rozłożenie płatności na raty. Ostateczne decyzje powinny zapaść w ciągu miesiąca - mówi J. Chrostowski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama