Żadna oficjalna oferta jeszcze nie została złożona, ale negocjacje między Cingular i AT&T Wireless, odpowiednio drugim i trzecim operatorem telefonii komórkowej w USA, mocno posunęły się naprzód w stosunku do ubiegłego roku - donieśli informatorzy. Zainteresowanie przejęciem AT&T Wireless wyrażał w przeszłości również T-Mobile USA, północnoamerykańska filia "komórkowego" oddziału Deutsche Telekomu, i inni operatorzy, ale Cingular na razie jest najbardziej agresywny i najmocniej nalega na zawarcie umowy. Gdyby została ona podpisana, nastąpiłby pierwszy znaczący ruch w branży, która - zdaniem analityków, ale także osób z kierownictwa samych spółek - już od dawna powinna się konsolidować. Połączenie Cingular i AT&T Wireless oznaczałoby, że na rynku pojawi się nowy lider, obsługujący 45 mln klientów. Obecnie tę pozycję zajmuje Verizon Wireless, który ma nieco ponad 36 mln abonentów i roczne przychody rzędu 18 mld USD.

Cingular zastanawiał się nad zebraniem funduszy na przejęcie poprzez pierwotną emisję publiczną akcji, ale - jak mówią informatorzy - pomysł ten został na razie odłożony. Firma chce użyć gotówki ze środków bieżących i pieniędzy od swoich korporacji macierzystych: SBC Communications i BellSouth, operatorów telefonii stacjonarnej. Zakup AT&T Wireless będzie wymagał przynajmniej 23 mld USD, tyle bowiem wynosi obecnie kapitalizacja tej notowanej na giełdzie nowojorskiej spółki. SBC i BellSouth nie zamierzają emitować nowych akcji. Informator twierdzi, że skorzystają ze sporych zapasów gotówki, a w razie potrzeby mogą pozyskać środki z rynku instrumentów dłużnych. Według stanu na koniec września ub.r., pierwsza z firm miała ok. 4,9 mld USD, a druga ok. 5 mld USD gotówki i aktywów jej równoważnych.

Wczoraj tuż po otwarciu na NYSE akcje AT&T Wireless zdrożały o 13% i handlowano nimi po 9,65 USD. W ciągu ostatniego miesiąca kurs wzrósł o prawie 40%, czyniąc ewentualne przejęcie bardziej kosztownym.

Z pozyskanych informacji wiadomo, że mimo postępów negocjacje nadal nie są zaawansowane i mogą zostać zerwane w każdym momencie. Nie dyskutowano jeszcze w ogóle takich kwestii, jak np. marka, pod którą oferowałaby usługi połączona firma. Termin zawarcia umowy trudno przewidywać, ale informatorzy twierdzą, że może to nastąpić nawet w tym miesiącu, zanim operatorzy ogłoszą raporty finansowe za IV kw. ub.r.