Reklama

Rynki straciły zaufanie do polityki fiskalnej, co będzie wciąż szkodzić złotemu - analitycy

Warszawa, 15.01.2004 (ISB) - Pogorszenie sytuacji na rynkach finansów w środę było spowodowane utratą kredytu zaufania inwestorów dla rządu i politycznego poparcia planu racjonalizacji wydatków wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera. Zdaniem analityków poprawy nie ma się co w najbliższym czasie spodziewać.

Publikacja: 15.01.2004 13:48

Wartość złotego straciła znacznie na wartości, osiągając kolejne rekordy słabości wobec euro, za które płacono powyżej 4,75 zł.

"Dalsze rekordy są możliwe, jeśli nie będzie klarownego i jasnego sygnału ze strony rządu, że plan Hausnera będzie wdrożony w formie bardziej, a nie mniej zbliżonej do oryginału" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Zaniepokojenie jest szczególnie wyraźne wśród inwestorów zagranicznych, którzy w ostatnich miesiącach stanowili tak naprawdę trzon popytu na polskie papiery dłużne, przy niechętnej postawie inwestorów krajowych do "sponsorowania" polskiego długu.

"A odwrócenie sentymentu po stronie inwestorów zagranicznych może być zjawiskiem bardzo niepokojącym, biorąc pod uwagę potrzeby pożyczkowe budżetu" - powiedział Mróz.

Na horyzoncie nie widać też większych szans na odwrócenie się tego negatywnego zjawiska.

Reklama
Reklama

"Po prostu wyklarowała się sytuacja związana z planem Hausnera. Już wiadomo, że nawet na etapie tworzenia koncepcji i propozycji jest problem. Wcześniej myśleliśmy, że problemy pojawią się dopiero na etapie wdrożenia. Konsekwencje są tego takie, że plan stracił wiarygodność" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.

"Plan Hausnera nie przeszedł pierwszej próby pomyślnie, a od tej próby dużo zależało. W tym momencie nie ma już zupełnie kredytu zaufania" - dodał.

Hausner zapowiedział już, że rezygnuje w tym roku z głównego pomysłu zdobycia oszczędności, czyli z nieprzeprowadzenia w 2004 roku waloryzacji rent i emerytur. Nie zgodziły się na to podczas debaty publicznej nad planem związki zawodowe.

Dopóki nie zostaną rozwiane wątpliwości zarówno do planu Hausnera, jak i obecności wicepremiera w rządzie, to sytuacja na rynkach się nie zmieni. Szczególnie po pojawieniu się ostatnio plotki, że wicepremier zagroził, że w przypadku braku poparcia dla jego całościowego planu może podać się do dymisji, uważają ekonomiści.

Znaczne ?załamanie" na rynku w środę jest też zapowiedzią zmiany w zachowaniu się inwestorów w najbliższym czasie. Nie będą oni już reagować na zapowiedzi korzystnych zmian w polityce fiskalnej, będą reagowały jedynie na wdrożenie konkretnych propozycji.

"Program już teraz jest rozwadniany. Oznacza to, że rynki przesuną się na oczekiwanie konkretnych ustaw i wdrażanie konkretnych propozycji, a nie na reagowanie na horyzonty zmian, pokazywanie strategii, itd. To będzie znaczącą zmianą w zachowaniu rynków. Dobre zapowiedzi już nie wystarczą. Skończył się kredyt zaufania rynków" - powiedział ekonomista Banku Pekao SA.

Reklama
Reklama

Może też to oznaczać, że przyjęcie przez rząd pod koniec stycznia planu Hausnera nie doprowadzi do pozytywnej reakcji na rynkach. Nie będzie to bowiem gwarantować, że elementy planu zostaną wdrożone.

"Rynki będą w najbliższym czasie reagowały na zmiany atmosfery politycznej, głównie wokół Hausnera i polityki fiskalna. Poziom 5 zł za euro nie jest już czymś niemożliwym i nie przeraża" - powiedział Wiśniewski.

W czwartek o godz. 14:35 za euro płacono 4,7281 zł, a za dolara - 3,7440 zł.

Nie pomogą nawet coraz to lepsze dane makroekonomiczne, które będą pozostawać w tle.

"Sentyment jest negatywny. Jeśli pojawią się wieści negatywne, to nastąpi znowu silna wyprzedaż, a jak pojawią się informacje pozytywne, to można liczyć jedynie na stabilizację" - podsumował Mróz. (ISB)

Karolina Słowikowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama