Niejednolite bodźce wpływały w czwartek na zachowanie uczestników czołowych giełd. W Nowym Jorku impuls do kupowania akcji banków dała wiadomość o przejęciu Bank One przez J.P. Morgan Chase. Z zadowoleniem przyjęto również dane statystyczne, które wykazały wzrost w grudniu sprzedaży detalicznej w USA oraz zmniejszenie w minionym tygodniu liczby osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Obie informacje świadczą o postępującym ożywieniu aktywności ekonomicznej, które powinno znaleźć odbicie w cenach akcji.
Przeciwwagę dla korzystnej sytuacji gospodarczej oraz konsolidacji w bankowości stanowiło rozczarowanie wynikami spółek high--tech, z wyjątkiem IBM. Zdaniem ekspertów, ich notowania wywindowano tak wysoko, że dalszy wzrost mogą pobudzić tylko wyjątkowe osiągnięcia. Dlatego akcje Intela, Apple i potentata internetowego Yahoo staniały mimo bardzo dobrych rezultatów w minionym kwartale. Dodatkowo przyczyniły się do tego nieprzychylne rekomendacje, udzielone przez UBS dla Intela i przez Smith Barney dla Yahoo. Spadły też notowania producenta urządzeń do produkcji półprzewodników Applied Materials, gdyż Intel przewiduje mniejsze, niż oczekiwano, inwestycje. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones wzrósł o 0,14%, a Nasdaq spadł o 0,09%.
Przejęcie w USA zwiększyło atrakcyjność akcji banków europejskich, zwłaszcza HVB Group, Commerzbanku i Deutsche Banku. Odżyły bowiem nadzieje na konsolidację w sektorze finansowym. Tymczasem pozytywna ocena przez UBS pobudziła wzrost notowań ING i towarzystwa ubezpieczeniowego Axa. Do inwestowania w papiery Reuters Group zachęciła inwestorów wiadomość o wolniejszym spadku liczby klientów. Staniały natomiast walory dostawcy urządzeń do produkcji półprzewodników ASML. W odwrocie znalazły się też notowania handlowych firm detalicznych GUS, Marks & Spencer i Pinault-Printemps-Redoute, gdyż ich sprzedaż w czwartym kwartale rozczarowała inwestorów. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie niższym o 0,12%. CAC-40 zyskał 0,4%, a DAX wzrósł o 0,33%.