W tej chwili, czyli 16 stycznia 2004 roku, jak i dwa dni temu, kiedy było 4,77 zł do euro, a dziś jest 4,72 zł, nie widzę powodów do takiej interwencji" - powiedział Pietrzak podczas czatu internetowego na portalu wp.pl.

Pietrzak mówił w wywiadzie dla agencji SIB w grudniu, że bank centralny w Polsce mógłby interweniować na rynku, ale operacje takie musiałyby być bardzo zdecydowane, tak aby zapewnić im skuteczność.

Pietrzak jest jednak zdecydowanym zwolennikiem utrzymania płynnego kursu walutowego tak długo, jak będzie to możliwe, czyli do momentu przystąpienia Polski do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2.

Pietrzak zastrzegł, że Węgry są przykładem, jak interwencji na rynku walutowym prowadzić nie wolno. (ISB)