Reklama

Finowie szykują się do zakupu

FinLife, spółka należące do fińskiego towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych Suomi Mutual, chce przejąć TUnŻ Royal PBK - dowiedział się PARKIET. Na razie strony zgodnie odmawiają komentarza w tej sprawie.

Publikacja: 17.01.2004 08:14

Finowie z Suomi Mutual stawiają przed zarządem polskiej spółki bardzo ambitne cele - chcą, aby FinLife znalazł się w drugiej piątce ubezpieczycieli na życie w Polsce. Choć jest to strategia długofalowa, trudno będzie ją zrealizować wyłącznie dzięki organicznemu rozwojowi. FinLife musiałby urosnąć przynajmniej pięć razy, aby dostać się do czołówki. Proces można byłoby przyspieszyć dzięki przejęciom.

Wzrost po przejęciu

Rzeczywiście FinLife jest jednym z bardziej aktywnych uczestników konsolidacji na polskim rynku. W ubiegłym roku chciał przejąć Gardę Life, należącą do szwedzkiej grupy SEB. Mimo że do transakcji nie doszło - z powodu wygórowanych żądań Szwedów - to fińskiej spółce udało się przejąć część portfela ubezpieczeń grupowych.

FinLife interesował się należącą do Polsat Media Polisą Życie. Ubezpieczyciel wydawał się atrakcyjny nie tyle ze względu na atrakcyjne ubezpieczenia grupowe, co przede wszystkim umowę współpracy z PKO BP. Według naszych nieoficjalnych informacji, do przejęcia nie doszło, bo Zygmunt Solorz chciał 50 mln zł, a Finowie dawali 30 mln zł i ewentualne udziały w zyskach. Przed Polisą Życie na fińskim celowniku było również Universum Życie.

Zmiana podejścia

Reklama
Reklama

Przejęcia konkurentów obarczone są jednak sporym ryzykiem utraty znacznej części klientów. Są także, ze względu na konieczność uzyskania niezbędnych zezwoleń, czy dostosowania systemów informatycznych długotrwałe i kosztowne.

Dlaczego więc mimo to FinLife zainteresował się TUnŻ Royal PBK, spółką niewiele większą, w dość kiepskiej sytuacji finansowej? - Bez komentarza - powiedział nam Bogdan Sosnowski, prezes FinLife. Od odpowiedzi uchylił się także Tomasz Telejko, prezes Royal PBK. Przypomniał jednak, że strategia jego spółki zakłada również rozwój dzięki przejęciom konkurentów. - Ostateczne decyzje należą do akcjonariuszy - podsumował.

Bankowy klucz

Okazuje się, że FinLife interesuje się Royal PBK głównie z powodu umowy dystrybucyjnej, którą ten ma podpisaną z BPH PBK, jednym z dwóch jego akcjonariuszy. Z niewiadomych przyczyn jest ona praktycznie martwa. FinLife liczy prawdopodobnie, że przejmując Royal PBK, będzie mógł ją wykorzystać. Zyskując dostęp do sieci BPH PBK, trzeciego banku detalicznego w Polsce, szybko może dostać się do grona największych ubezpieczycieli.

O tym, że bancassurance się opłaca, przekonał się już w ubiegłym roku. Dzięki współpracy z Dominet Bankiem oraz CC - Bankiem i Polskim Towarzystwem Finansowym (należącymi do hiszpańskiego Santandera) o około 60% zwiększył przychody i poprawił też swoje wyniki finansowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama