Finowie z Suomi Mutual stawiają przed zarządem polskiej spółki bardzo ambitne cele - chcą, aby FinLife znalazł się w drugiej piątce ubezpieczycieli na życie w Polsce. Choć jest to strategia długofalowa, trudno będzie ją zrealizować wyłącznie dzięki organicznemu rozwojowi. FinLife musiałby urosnąć przynajmniej pięć razy, aby dostać się do czołówki. Proces można byłoby przyspieszyć dzięki przejęciom.
Wzrost po przejęciu
Rzeczywiście FinLife jest jednym z bardziej aktywnych uczestników konsolidacji na polskim rynku. W ubiegłym roku chciał przejąć Gardę Life, należącą do szwedzkiej grupy SEB. Mimo że do transakcji nie doszło - z powodu wygórowanych żądań Szwedów - to fińskiej spółce udało się przejąć część portfela ubezpieczeń grupowych.
FinLife interesował się należącą do Polsat Media Polisą Życie. Ubezpieczyciel wydawał się atrakcyjny nie tyle ze względu na atrakcyjne ubezpieczenia grupowe, co przede wszystkim umowę współpracy z PKO BP. Według naszych nieoficjalnych informacji, do przejęcia nie doszło, bo Zygmunt Solorz chciał 50 mln zł, a Finowie dawali 30 mln zł i ewentualne udziały w zyskach. Przed Polisą Życie na fińskim celowniku było również Universum Życie.
Zmiana podejścia