Mijający tydzień był bliźniaczo podobny do poprzedniego. Znów byki dały znać o sobie pierwszego dnia, a później było już coraz gorzej. Ostatecznie oddały wszystko co udało im się wywalczyć na początku. Kolejny raz nie doszło do przełamania silnego oporu i kończymy tydzień dokładnie nad wsparciem, którego przełamanie pogrzebie szanse na dalszy wzrost.
W przypadku kontraktów akcyjnych bardzo ciekawa sytuacja wytworzyła się w przypadku kontraktu na KGHM. Pomimo próby kontrataku na początku tygodnia, byki ostatecznie musiały skapitulować i kurs instrumentu bazowego nieznacznie stracił na wartości. Warto zauważyć, że w ostatnim czasie spadkowe sesje charakteryzują się zwiększonymi obrotami, co przemawia za kontynuacją korekty. Obecnie największą przeszkodą w drodze do poziomu 26,8 zł jest średnia krocząca z 15 sesji, która zatrzymała spadki na piątkowej sesji. Jej przełamanie będzie kolejnym potwierdzeniem odwrotu od akcji spółki.
W perspektywie tygodnia minimalnie stracił również kontrakt PKNH4. W tym wypadku jednak próby zajmowania krótkich pozycji na tym poziomie są ryzykowne z uwagi na bliskość strefy wsparcia na poziomie 25,2-25,3 zł. Z drugiej jednak strony spadki przybrały na sile na ostatniej sesji, więc być może jest szansa przełamania wsparcia.
Warto zwrócić uwagę na kontrakty na Prokom. Kurs akcji pozostaje od dłuższego czasu w konsolidacji (jej dolne ograniczenie to 176 zł). Bardzo możliwe jest silne wybicie w najbliższym czasie. Jeżeli tak się stanie spadki mogą być bardzo gwałtowne.
Wreszcie spadła baza na kontrakcie indeksowym. Wreszcie, gdyż z takiej bazy dodatniej będzie albo historyczna hossa albo słomiany zapał. Póki co wszystko wskazuje na słomiany zapał, które skończy się dopiero, gdy baza zostanie co najmniej wyzerowana.