Reklama

Informacje z walnego są poufne

KPWiG zawiadomiła prokuraturę o wykorzystaniu informacji poufnych przez akcjonariuszy NFI Piast. Potwierdziła tym samym nasze doniesienia o przecieku z walnego zgromadzenia, które podjęło uchwały o skupie przez fundusz własnych akcji. Kilku inwestorów - z których jeden był uczestnikiem WZA - zrealizowało transakcje, zanim uchwały zostały upublicznione.

Publikacja: 20.01.2004 07:47

Walne zgromadzenie Piasta odbyło się 23 kwietnia 2003 r. Jeszcze przed WZA fundusz informował, że zamierza podzielić niemal całą zgromadzoną gotówkę (około 50 mln zł) między akcjonariuszy - przejmując własne akcje w wezwaniu z zamiarem umorzenia (buy back). Aby przyspieszyć operację już w projektach uchwał na WZA proponował, by objęła niespełna 25% walorów (na większe zakupy fundusz potrzebowałby zgody KPWiG, co oznaczałoby wydłużenie procedury), a pieniądze zostały podzielone proporcjonalnie. To oznaczało, że cena wezwania wyniesie 6,6 zł, kilkakrotnie więcej niż kurs na GPW.

Inwestorzy mieli czas, aby przeanalizować propozycje Piasta i ewentualnie wcześniej kupić akcje. Prawdopodobieństwo, że zgromadzenie zgodzi się na realizację planów było ogromne - firma zarządzająca funduszem zapewne nie forsowałaby ich bez poparcia głównych akcjonariuszy NFI.

Mimo to uczestnicy WZA zareagowali na decyzję o buy backu bardzo emocjonalnie. Jeden z nich, jak wynika z zawiadomienia, które dotarło do prokuratury, zdecydował się na zakup papierów natychmiast po podjęciu uchwały w sprawie buy backu. Informował o niej też inne osoby, które także złożyły zlecenia. Transakcje zostały zrealizowane, zanim doszło do zawieszenia notowań NFI i zanim fundusz poinformował o decyzjach zgromadzenia w oficjalnym komunikacie. Szczególnie ważne jest to ostatnie. KPWiG ocenia bowiem, że dopóki raport spółki nie ujrzy światła dziennego, decyzje zgromadzenia mają charakter informacji poufnych. Ich ujawnienie, a tym bardziej wykorzystanie (insiding), jest karalne.

Michał Stępniewski, rzecznik Komisji, potwierdził, że zawiadomienie zostało wysłane do prokuratury. Odmówił podania szczegółów. Zapewnił tylko, że Komisja zamierza z całą determinacją ścigać przypadki insidingu. - System przeprowadzania walnych zgromadzeń i raportowania o nich w spółkach publicznych jest tak skonstruowany, aby zapewnić wszystkim inwestorom równy dostęp do informacji. Ta zasada nie może być łamana - skomentował.

Jak to było na walnym zgromadzeniu

Reklama
Reklama

Walne zgromadzenie Piasta odbyło się 23 kwietnia 2003 r. Rozpoczęło obrady o godz. 10.00 i trwało około godziny. Komunikaty o uchwałach WZA fundusz przekazał natychmiast po ich podjęciu - w trakcie sesji. Polska Agencja Prasowa podała je o godz. 11.52 - 11.57. Giełda zawiesiła notowania NFI od godz. 11.37 do 12.41. Zanim to nastąpiło, właściciela zmieniło jednak ponad 550 tys. walorów funduszu, a kurs wzrósł do ponad 2 zł z 1,91 zł na zamknięciu poprzedniej sesji. W trakcie obrad zgromadzenia przedstawiciel Deutsche Banku zaproponował, aby cena skupu przez NFI własnych akcji wynosiła 6,6 zł. - Natychmiast po podjęciu decyzji nasi prawnicy opuścili walne i wysłali pismo do giełdy. Już jednak w momencie zgłoszenia wniosku z propozycją ceny, jeden z indywidualnych inwestorów wybiegł z sali, zdaje się z okrzykiem "o Jezu!". Wyglądało to dosyć zabawnie - mówił nam wówczas Maciej Szałaj, wiceprezes Copernicus Finance (firma zarządzająca Piastem). Jak informowaliśmy, na WZA zarejestrowało się kilkunastu inwestorów, w tym 9 osób fizycznych. Wszyscy mogli informacje o wnioskach lub podjętych uchwałach na bieżąco przekazywać innym graczom.

Komentarz | Jak wyeliminować przecieki

Pora na internetowe

zgromadzenia?Wyeliminowanie przecieków z walnych zgromadzeń wydaje się praktycznie niemożliwe, zwłaszcza jeśli w WZA bierze udział duża liczba inwestorów, a przy lokowaniu na giełdzie korzystają z pośrednictwa innych osób. Równy dostęp do informacji jest fikcją - uczestnik WZA zawsze ma przewagę nad tymi akcjonariuszami, którym nie chciało się przyjść na zgromadzenie. Może więc trzeba zastanowić się nad innymi rozwiązaniami. Jeśli porządek obrad przewiduje podjęcie ważnych, cenotwórczych decyzji - buy back, wypłata dywidendy, emisja akcji, sprzedaż aktywów itd., itp. - w grę mogłoby wchodzić zawieszanie notowań od chwili rozpoczęcia WZA do opublikowania raportu o jego decyzjach. Alternatywą jest rzeczywiste zapewnienie równego dostępu do informacji - np. poprzez "upublicznienie" walnych zgromadzeń i pozostawienie graczom swobody, jeśli chodzi o decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie uchwał WZA. Jest jedna w miarę tania i skuteczna metoda "upublicznienia" obrad - internet. Nie wszyscy mają dostęp do internetu? Fakt, ale do raportów publikowanych przez spółki też nie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama