Reklama

Na rynku obligacji wyczekiwanie i lekkie zdezorientowanie

Warszawa, 26.01.2004 (ISB) - Początek tygodnia na wtórnym rynku obligacji skarbowych nie przyniósł większych zmian. Rynek jest słaby, wręcz coraz słabszy, pomimo pozytywnej informacji, że Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) wyraziła jednogłośne poparcie dla planu racjonalizacji wydatków publicznych wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera.

Publikacja: 26.01.2004 16:24

Inwestorzy wliczyli też już w ceny polskich papierów przyjęcie we wtorek planu Hausnera przez Radę Ministrów. Nie wiadomo więc, co w najbliższym czasie może ten rynek kształtować, poza wpływami rynków zagranicznych. Plan Hausnera jest czynnikiem dominującym, a jego dalsze losy będą teraz zależeć od prac parlamentu nad ustawami wdrażającymi go w życie. A ustawy te trafią do Sejmu dopiero pod koniec marca.

"Nastroje są wyczekujące. Pytanie tylko, na co. Wiadomo przecież, że rząd przyjmie we wtorek plan Hausnera. Kluczem do rozwoju sytuacji na rynku będzie marzec, kiedy ustawy związane z planem trafią do parlamentu" - powiedział Przemysław Magda, analityk Banku Handlowego w Warszawie.

"Do tego czasu będzie to dla rynku okres nerwowy, okres falowania w miarę doniesień o jakiś rozmowach o planie Hausnera z opozycją - np. z Platformą Obywatelską" - dodał Magda.

Analityk uważa też, że dla rynku mało istotne jest, z jakimi siłami politycznymi rząd uchwali w parlamencie plan Hausnera, istotne jest jedynie, że plan zostanie wdrożony w nieokrojonej formie.

"Chodzi o to, żeby ten plan przepchnąć, wszystko jedno jak. Nie może ten program jednak być okrojony, bo nie miałby on wtedy sensu" - powiedział Magda.

Reklama
Reklama

Dużo może więc teraz zależeć od najbliższych działań opozycji.

"Opozycja poczuła krew i może teraz silnie dążyć do wcześniejszych wyborów. A wybory to zawsze jakaś niepewność, mimo iż wygląda na to, że mogłaby wygrać PO i PiS. Taki rząd byłby pozytywny dla rynku" - powiedział analityk.

Również rynki na świecie będą miały spory wpływ na polski rynek obligacji w najbliższym czasie.

"Mamy do czynienia z dużymi wahaniami euro/dolara, co wiąże się z amerykańskimi i niemieckimi obligacjami. Np. w piątek była duża wyprzedaż obligacji amerykańskich, co dzisiaj odbija się na obligacjach niemieckich, a więc również na naszych" - powiedział Magda.

"Ogólnie jednak rynek jest tak naprawdę zdezorientowany. Trudno przewidzieć, co się będzie działo. Z jednej strony możliwe, że już niedługo plan Hausnera może nie mieć żadnego sensu, a z drugiej zagranica będzie chciała nawet sztucznie, za wszelką cenę podtrzymywać rynek, gdyż to właśnie ona przez ostatnie miesiące kupowała i nie będzie chciała zbyt dużo stracić" - podsumował Magda.

W połowie poniedziałkowej sesji, ok. godziny 14:00, rentowność benchmarkowych obligacji dwuletnich kształtowała się na poziomie 6,16% wobec 6,35% tydzień wcześniej, pięcioletnich 6,70% (wobec 6,45%), a dziesięcioletnich 6,69% (wobec 6,91%). (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama