Reklama

SII: to jest kolosalne nieporozumienie

Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII) określa jako kolosalne nieporozumienie zawiadomienie KPWiG do prokuratury w sprawie wykorzystania informacji poufnych przez akcjonariusza uczestniczącego w walnym zgromadzeniu NFI Piast. Aby w przyszłości takich nieporozumień uniknąć, zaleca większą ostrożność nie inwestorom, ale władzom spółek i Komisji.

Publikacja: 27.01.2004 07:43

Jak informowaliśmy, KPWiG zawiadomiła warszawską prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez uczestnika WZA Piasta. Po podjęciu uchwał w sprawie zakupu własnych akcji przez fundusz, a przed opublikowaniem komunikatu ze zgromadzenia, inwestor kupił walory NFI na giełdzie. W ocenie Komisji, wykorzystał informacje poufne (insiding). Stanowisko KPWiG oburzyło wielu drobnych graczy. Krytyczne stanowisko zajęło także Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Sprawa dotyczy członka SII.

Straszenie inwestorów

- Z artykułu "Informacje z walnego są poufne" dowiedzieliśmy się, że udział w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy nie popłaca, a co gorsze, może skończyć się "bliskim spotkaniem" z prokuratorem. Moim zdaniem, straszenie inwestorów, robienie z nich przestępców i głównych aktorów przedstawienia pod tytułem insiding jest kolosalnym nieporozumieniem - twierdzi Jarosław Dominiak, prezes SII. Przypomina, że termin i porządek obrad WZA spółka musi z odpowiednim wyprzedzeniem podać do publicznej wiadomości. - Czy inwestor, który rejestruje się i uczestniczy w walnym zgromadzeniu, wie więcej niż my wszyscy? Czy akcjonariusz powinien rozstrzygać, czy to, co dzieje się na WZA, ma charakter poufny? Moja odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie - twierdzi prezes Stowarzyszenia.

Zdaniem J. Dominiaka, 90% inwestorów postąpiłoby tak samo, jak akcjonariusz NFI Piast i podjęłoby decyzje inwestycyjne na podstawie uchwał WZA. - Ja w każdym razie tak właśnie bym postąpił - zapewnia J. Dominiak. - Jak broniłbym się w rozmowie z prokuratorem? Jeśli zarząd spółki nie zwrócił się do giełdy z wnioskiem o zawieszenie notowań od momentu rozpoczęcia walnego, to widocznie uznał, że decyzje WZA nie będą miały żadnego znaczenia dla kursu. Zapytałbym też, czy - skoro nadzorca rynku, KPWiG, nie zgłosił zastrzeżeń do planowanego walnego i nie zasugerował, by obrady odbyły się po zamknięciu notowań - inwestor mógł mieć większą od Komisji wiedzę na temat poufności podejmowanych uchwał.

Lepiej zapobiegać

Reklama
Reklama

W ocenie SII, wyeliminowanie podobnych przypadków "insidingu" w przyszłości będzie więc możliwe, o ile większą starannością i ostrożnością wykażą się władze spółek lub Komisja. - Lepiej zapobiegać, niż ścigać. Poza tym to lepsze rozwiązanie niż obarczanie inwestorów dodatkowymi decyzjami, czy coś jest informacją poufną, czy nie i kiedy ewentualnie przestanie nią być - twierdzi prezes Stowarzyszenia.

SII zwraca też uwagę, że w przypadku, który stał się podstawą zawiadomienia do prokuratury, nie można mówić o zamiarze złamania prawa. Gdyby było inaczej, inwestor znalazłby zapewne lepszy sposób na wykorzystanie informacji poufnej: wystarczyłoby na przykład, aby wysłał SMS do "zaprzyjaźnionego gracza" i nie kupował akcji na własny rachunek. W ocenie Stowarzyszenia, inwestorzy indywidualni są najbardziej zainteresowani eliminowaniem patologii na rynku, w tym wszelkich form insidingu. - Ten proceder w nich godzi najbardziej. Dlatego nasz członek, przeciwko któremu KPWiG złożyła doniesienie do prokuratury, gdy tylko dowiedział się o tym z artykułu w PARKIECIE, zgłosił się do Komisji - tłumaczy J. Dominiak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama