Oceny Polaków na temat możliwości odkładania pieniędzy pogarszają się systematycznie od 1999 r. Z roku na rok odsetek badanych, którzy deklarują, że nie uda im się odłożyć żadnych oszczędności, rośnie o kilka punktów procentowych.
Jakiekolwiek zapasy finansowe posiada zaledwie 16% społeczeństwa. W 1999 r. odsetek ten był dwukrotnie wyższy. Od tamtego czasu swoje oszczędności zużyło 4,4 mln Polaków. W tej grupie dominujący udział mają osoby, które posiadały drobne zapasy gotówki w wysokości kilku miesięcznych pensji.
Nadal najpopularniejszą formą przechowywania oszczędności jest tzw. skarpeta oraz rachunek bankowy. W ten sposób pieniądze odkłada 41% badanych. Popularność lokat bankowych systematycznie jednak spada: obecnie korzysta z nich 29% Polaków wobec 43% w 2002 r.
Dlaczego? Powodów jest kilka. Między innymi trudna sytuacja finansowa wielu gospodarstw domowych. Aby utrzymać konsumpcję na dotychczasowym poziomie, muszą "przejadać" oszczędności. Poza tym odkładanie pieniędzy w bankach nie jest już tak opłacalne, jak kilka lat temu, bo stopy procentowe mocno spadły. Jest też grupa osób, które wykorzystują odłożone wcześniej pieniądze np. do zakup mieszkania. Efektem jest obserwowany ostatnio bardzo silny wzrost sprzedaży detalicznej.
PAP