Jeszcze pod koniec 2002 roku Vistula za pośrednictwem firm zależnych kontrolowała spore pakiety własnych akcji. W czasie walki o władzę w przedsiębiorstwie między polskimi akcjonariuszami (m.in. grupa PZU) a holenderskimi (H.I.P. Holding i Bosta) papiery trafiły do kilku podmiotów, które poparły krajowych inwestorów.
Pieniądze z opcji
Jednocześnie giełdowa spółka zastrzegła sobie prawo odkupienia walorów (umowy opcji) po cenach sprzedaży, z uwzględnieniem kosztów finansowania poniesionych przez inwestorów. Ostatnio jej akcje dużo zyskały na wartości (w czasie ich sprzedaży przez firmy zależne kurs wynosił ponad 2 zł, wczoraj sięgał 8 zł). W grudniu 2003 r. Vistula rozwiązała umowę opcji podpisaną z BRE. Dzięki temu papiery przedsiębiorstwa mogły przejąć od banku narodowe fundusze inwestycyjne z grupy PZU: "Kwiatkowski", Progress i Drugi NFI (zwiększyły zaangażowanie do prawie 20% kapitału i głosów). Odzieżowa spółka otrzymała zaś zastrzyk gotówki.
Teraz Vistula sprzedała funduszom opcję dotyczącą kolejnego pakietu. Otrzyma od NFI prawie 1,2 mln zł. W efekcie poprawi się jej płynność. To istotne, bo jednocześnie firma spłaciła zadłużenie wobec DF Deutsche Forfait AG z tytułu weksli, które wystawiła lub poręczyła. Wartość roszczeń Deutsche Forfait wynosiła 2,58 mln euro. Ich wykup kosztował 2,17 mln euro.
Zobowiązania wekslowe miały związek z nieudanym projektem budowy salonów odzieżowych i sprzedaży za ich pośrednictwem odzieży pod marką Artisti Italiani. Realizacja wspieranego przez Holendrów przedsięwzięcia wpędziła Vistulę w poważne kłopoty, zagrażając nawet bankructwem.