Wtorek przyniósł ponowne pogorszenie nastrojów na rynku akcji. WIG20 spadł o 1,1%, do 1636 pkt. Tym samym nie udało się utrzymać zwyżki z poprzednich dwóch sesji. Inwestorów wyraźnie przestraszyła luka bessy, jaką indeks utworzył w ubiegłą środę (1656-1673 pkt). Cały wtorkowy spadek WIG20 przypadł na pierwszą godzinę notowań. Później inwestorzy nie odważyli się jednak na większe zakupy i w efekcie nie udało się odrobić początkowych strat. Obroty blue chips nie były duże i wyniosły 166 mln zł.

Podobnie jak dzień wcześniej, uwaga inwestorów skupiona była na akcjach KGHM. Tym razem jednak walory producenta miedzi pociągnęły rynek nie w górę, lecz w dół, taniejąc o 4,1%. Po części był to efekt realizacji zysków przez graczy. Do przeceny przyczyniła się także wypowiedź wiceprezesa spółki, który zasugerował możliwość sprzedaży pakietu akcji należących do Skarbu Państwa. Rząd wciąż jest w posiadaniu aż 44% akcji KGHM, więc inwestorów przestraszyła wizja pojawienia się znacznej podaży walorów.

Duże obroty (17,1 mln zł) zanotowano na papierach Ster--Projektu, które zniżkowały o 4,2%. Według maklerów, akcji mógł pozbywać się jeden z głównych akcjonariuszy. Wtorkowy optymistyczny raport agencji ratingowej Fitch nie pomógł notowaniom spółek telekomunikacyjnych. Potaniały akcje TP (-0,9%) i Netii (-0,7%).