Ropa naftowa wczoraj początkowo staniała o 1,5%. Było to reakcją na wtorkową zwyżkę ceny przekraczającą 3%. Po południu jednak wróciła do poziomu z poprzedniego dnia. Tak znaczne zmiany spowodowane były decyzjami OPEC. Najpierw na spotkaniu ministrów tej organizacji postanowiono zmniejszyć wydobycie od 1 kwietnia i ropa zdrożała. Wczoraj przedstawiciele Libii i Arabii Saudyjskiej powiedzieli jednak, że ostatecznie sytuacja na rynku przesądzi, czy decyzja o redukcji kwot wydobycia będzie utrzymana, czy też trzeba będzie ją zmodyfikować. Wypowiedzi te zbiegły się z opublikowaniem comiesięcznego raportu International Energy Agency, która już po raz czwarty z rzędu podniosła prognozę popytu na ropę w tym roku. Zużycie tego surowca ma wzrosnąć o 1,4 mln baryłek dziennie, głównie w wyniku niebywale szybkiego rozwoju chińskiej gospodarki. W związku z obradami OPEC i ich wynikiem, uczestnicy rynku w tym tygodniu z mniejszą niecierpliwością czekali na popołudniowy raport o zapasach ropy w Stanach Zjednoczonych. Jego opublikowanie wpłynęło jednak dość znacząco na poziom cen, gdyż dane okazały się gorsze od oczekiwanych przez analityków. Zapasy produktów naftowych w ubiegłym tygodniu spadły w USA o 3,2 mln baryłek, natomiast rezerwy surowej ropy zwiększyły się o 1,6 mln baryłek. W rezultacie na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w marcu kosztowała po południu 30,03 USD, wobec 30,04 USD na wtorkowym zamknięciu.

Cena miedzi po jednodniowym spadku znowu wczoraj wzrosła, gdyż okazało się, że zapasy tego metalu monitorowane przez londyńską giełdę zmniejszają się codziennie już od dwóch miesięcy, co dowodzi, że podaż nie nadąża za popytem. Wczoraj zapasy te spadły o kolejne 1,2%, do 332 175 ton. Łączne rezerwy miedzi kontrolowane przez giełdy w Londynie, Szanghaju i Nowym Jorku spadły w tym roku już o 17%, do 668 096 ton. Morgan Stanley przewiduje, że tegoroczny deficyt miedzi na rynku wzrośnie do 426 tys. ton. Po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2573 USD, wobec 2565 USD na wtorkowym zamknięciu.

Złoto po raz pierwszy od czterech dni wczoraj nieco staniało, gdyż dolar podniósł się z ponadtrzytygodniowego minimum wobec euro. Wzrostowi kursu amerykańskiej waluty sprzyjało oczekiwanie, że Alan Greenspan w czasie zeznań przed kongresowymi komisjami zapewni o dobrej koniunkturze gospodarczej w USA. Uncja złota z natychmiastową dostawą staniała w Londynie o 2,75 USD, 0,7%, do 404,85 USD.