Za wyjątkowo udany muszą uznać posiadacze długich pozycji początek tygodnia. Wyraźny atak popytu w trakcie dwóch sesji zwiększył kurs marcowej sesji kontraktów na WIG20 o ponad 120 pkt. W trakcie zwyżki padały kolejne opory. Najpierw pokonana została strefa podażowa związana z konsolidacją ze stycznia, a wtorkowa zwyżka zakończyła się na najwyższym poziomie od lutego 2001 roku.

Wybicie się ponad szczyt z początku września i z października 2003 roku należy traktować jako sygnał kupna. Wprawdzie przekroczenie tych oporów jest jeszcze niewielkie, ale w połączeniu z sygnałami płynącymi z systemu kierunkowego daje spore szanse na kontynuację hossy. Wczorajsza przecena wpisuje się na razie w ruch powrotny do przebitych oporów. Z technicznego punktu widzenia należałoby teraz oczekiwać kontynuacji zwyżki do około 1900 pkt. Taki poziom cały czas wynika z wysokości długoterminowej konsolidacji, która kształtowała się do sierpnia 2003 roku.

Mimo pozytywnych sygnałów otwieranie pozycji w obecnym momencie jest obarczone sporym ryzykiem. W trakcie ostatnich sesji 10-dniowa zmienność przekroczyła poziom 60 pkt, czyli wartość najwyższą od kilku lat. Analizując jej wykres trudno jednoznacznie ocenić, czy takie zachowanie typowe jest dla dołków czy szczytów. Dla grających zgodnie z trendem oznacza ona jednak, że przynajmniej o tyle powinny być oddalone zlecenia obronne. Oznacza to, że przyjmując stosunek zysku do ryzyka na poziomie 3:1, aby otworzyć pozycję, należałoby oczekiwać trendu o wysokości przynajmniej 180 pkt. Biorąc pod uwagę, że do 1900 pkt brakuje już tylko 150 pkt, to otwieranie długich pozycji, przy tak wysokiej zmienności, może okazać się niezbyt atrakcyjną inwestycją.