Mostostal Płock (MP), w prawie 50% kontrolowany przez Mostostal Warszawa, jest jednym z wykonawców mostu na Wiśle. Firma próbowała renegocjować warunki kontraktu ze zleceniodawcą - Płockim Przedsiębiorstwem Robót Mostowych. MP domagał się podwyżki wynagrodzenia w związku z rosnącymi kosztami materiałów oraz zmianami w projekcie. Bez skutku. Postanowił dochodzić roszczeń w sądzie. W związku z tym budowlana spółka zawiązała w IV kwartale 2003 r. rezerwę w wysokości 5,6 mln zł, co odbiło się niekorzystnie na jej wyniku operacyjnym (strata na koniec ub.r. wynosiła 6,7 mln zł). - Prawdopodobieństwo rozstrzygnięcia sporu na korzyść Mostostalu jest bardzo duże - uważa Wiktor Guzek, prezes giełdowej firmy. Pozytywna decyzja sądu zaowocowałaby poprawą wyników w następnych latach. Wynik netto jest lepszy niż operacyjny, ponieważ Mostostal notuje zyski z działalności finansowej.
Sprzedaż spółki z Płocka wzrosła w 2003 r. o 13,5% do 87,7 mln zł. Była jednak mniejsza od prognozowanej przez zarząd (95 mln zł). Związane jest to głównie ze spowolnieniem robót przy dostawie i montażu zbiornika na wodę w Adamowie. - Z przyczyn obiektywnych część prac przy tym projekcie może być realizowana dopiero w tym roku - wyjaśnia W. Guzek. - Przychody z tego tytułu będą zatem widoczne w późniejszym okresie - dodaje. Zarząd spółki nie będzie podawał prognoz na 2004 rok. Według prezesa, portfel zamówień Mostostalu jest wypełniony w ok. 60%.