EI obejmował akcje Baumy w 1997 i 1999 r., płacąc po 10 zł. W środę kurs walorów spółki wyniósł 6,3 zł. Naszych informacji nie chcą potwierdzić spółki zaangażowane w transakcję. - Nie mogę komentować tej wiadomości - powiedział Andrzej Kozłowski, prezes Baumy. W podobnym tonie wypowiedział się Jacek Siwicki, partner zarządzający Enterprise Investors. Przyznał jednak, że w niedługim czasie światło dzienne ujrzy komunikat dotyczący sprzedaży jednej ze spółek portfelowych. - Będzie to znacząca transakcja - zapewnił.
Trzy fundusze z grupy EI kontrolują 2,5 mln akcji Baumy. Duże pakiety walorów uprzywilejowanych są w rękach osób kierujących spółką. Pula EI stanowi 57% kapitału i daje 30% głosów. Wartość rynkowa to ponad 15 mln zł. Szczegóły umowy z hiszpańską firmą będą znane dopiero po zakończeniu due diligence, które rozpocznie się być może jeszcze w tym tygodniu.
Inwestor chce przejąć pakiet kontrolny Baumy. Wiąże się to z koniecznością ogłoszenia wezwania na wszystkie akcje. Minimalna cena, po jakiej może być ogłoszone, to ok. 4,5 zł. Można jednak założyć, że EI wynegocjuje wyższą cenę. Spółka ma za sobą trudną restrukturyzację i doskonałe perspektywy.
Nowy fundusz EI
Enterprise Investors uruchomił piąty już fundusz działający pod nazwą Polish Enterprise Fund V. Dysponuje on kapitałem w wysokości 300 mln euro i jest największym funduszem private equity, jaki powstał w Europie Środkowej. Łączne środki zarządzane przez EI przekroczyły już 1 mld USD. Pierwszą inwestycją ma być nabycie (w konsorcjum m.in. z Adventem) pakietu kontrolnego narodowego operatora telekomunikacyjnego w Bułgarii. Transakcja zostanie dopięta w najbliższych dniach. Dwie kolejne prze zostaną prowadzone w Rumunii. - W ciągu 2-3 tygodni podpiszemy umowę w Polsce z właścicielem firmy produkującej dobra konsumenckie - stwierdził J. Siwicki. Wartość transakcji sięgnie 25 mln USD. Do końca roku EI planuje uruchomienie jeszcze 4-5 kolejnych projektów.