Obawy o bezpieczeństwo energetyczne kraju zwiększyły się po kilkunastogodzinnym odcięciu gazu przez Gazprom. - Zapasy gazu ziemnego jakie ma Polska, są znacznie mniejsze od posiadanych przez państwa Unii Europejskiej - przyznał J. Piechota. Dodał jednak, że zdolności magazynowania tego paliwa są powiększane.
Przedstawiciele czterech partii opozycyjnych (PiS, SKL, PSL i LPR) zaapelowali w piątek do premiera o powołanie specjalnego zespołu, który opracuje dla Sejmu strategię bezpieczństwa energetycznego na najbliższe dwa lata.
J. Piechota podkreślił, że cała Unia Europejska stoi w obliczu problemu długofalowego niedostatku źródeł energii, wahań cen ropy i gazu. - Ryzyko gwałtownych podwyżek cen ropy i skorelowanego z nią gazu, może spowodować wzrost inflacji i zniweczyć perspektywy wzrostu gospodarczego - stwierdził wiceminister. Dlatego strategia bezpieczeństwa naftowego, jaką posiada Unia, zakłada oszczędność energii i dywersyfikację jej źródeł. Ropa zaspokaja 43% zapotrzebowania na energię w UE, z czego 73% pochodzi z importu.
PAP