Utworzenie specjalnego rejestru pozwoli na ścisły monitoring imigrantów, dzięki którym brytyjski Home Office będzie mógł ocenić ich wpływ na rynek pracy. Ministerstwo nie wykluczyło zmiany regulacji na mniej korzystne w przypadku, gdy napływ pracowników z państw akcesyjnych zagrozi większym bezrobociem wśród pracowników angielskich. - Jeśli imigranci nie będą mogli utrzymać się z pracy, zostaną usunięci z kraju - mówił wcześniej premier W. Brytanii Tony Blair.

Plusem decyzji brytyjskiego rządu jest zniesienie specjalnych wiz pracowniczych dla obywateli państw akcesyjnych. Minusem - ogłoszenie, że aby móc korzystać z brytyjskich świadczeń socjalnych, trzeba przepracować co najmniej 2 lata.

Wielka Brytania ogłosiła nowe zasady wobec nowych krajów UE jako ostatnia. Razem z Irlandią wymieniana była jako kraj, gdzie restrykcje wobec pracowników z Europy Środkowej i Wschodniej nie będą nałożone. Obecnie jedynie rząd irlandzki nie zmienia polityki "otwartych granic". Zapowiedział tylko w styczniu, że będzie "starannie oceniać skutki otwarcia, szczególnie jeśli chodzi o ewentualne nadużycia w kwestii opieki socjalnej". Do tej pory nie są znane szczegóły, jak wyglądać miałaby taka kontrola.