Reklama

Wzrost jena może wpłynąć na ceny obligacji w USA

Publikacja: 28.02.2004 08:58

Dwa ostatnie tygodnie przebiegają pod znakiem umocnienia dolara. Powrót inwestorów do amerykańskiej waluty jest widoczny szczególnie w jej relacjach z japońskim jenem. Rynek dał wyraz przekonaniu, że rząd Japonii będzie nadal zdeterminowany, by bronić swojej waluty przed wzrostem. Ucieczka od jena po kilku dniach wpłynęła również na wzrost wartości euro. Pojawiły się pogłoski, że władze japońskie i europejskie przygotowują plan wspólnych działań zmierzających do wzmocnienia kursu dolara.

Zauważmy, że aprecjacja amerykańskiej waluty zbiegła się z pogorszeniem nastrojów na tamtejszych giełdach. Tym samym w krótkim okresie wciąż nie funkcjonuje bardzo często obserwowana w przeszłości zależność. Polega ona na równoczesnym wzroście dolara i kursów giełdowych na giełdach w USA. Obecny brak korelacji można tłumaczyć obawami inwestorów przed tym, że spadek wartości jena do dolara spowoduje, że władze japońskie nie będą zmuszone do interwencji walutowych. A jeśli tak, to zniknie jedno ze znaczących źródeł popytu na amerykańskie papiery skarbowe. Część z zakupionych dolarów za jeny jest lokowana właśnie w tę grupę aktywów.

Rentowność 10-letnich obligacji USA od kilku miesięcy utrzymuje się w trendzie bocznym. Nastąpił on po znaczącym wzroście latem ub.r. z 3,1% do 4,5%. Jednym z głównych powodów tamtej zwyżki była właśnie obniżka popytu ze strony Japonii.

W styczniu wyraźnie spadła aktywność na rynku nieruchomości w USA. Mniej było pozwoleń na nowe budowy, mniej rozpoczęto nowych inwestycji, spadła liczba sprzedanych domów. Ta część gospodarki jest w bardzo dużym stopniu uzależniona od poziomu rynkowych stóp procentowych. Odpowiada ona za ok. 14% amerykańskiego PKB. Zanim więc inwestorzy otrzymają kolejną porcję wiadomości z rynku nieruchomości, będą się z uwagą wpatrywać w notowania obligacji.

Te od kilku tygodni podlegają znikomym wahaniom. Z letargu nie wyrwały ich wypowiedzi szefa Fed Alana Greenspana, który optymistycznie wypowiadał się o kondycji i perspektywach gospodarki USA. Również wzrost styczniowej inflacji nie nadał bardziej zdecydowanego kierunku. Trzeba jednak pamiętać, że spadek zmienności często poprzedza znaczący ruch na rynku. Ze względu na to, że trend boczny poprzedzony jest mocnym wzrostem rentowności obligacji, większe szanse na realizację ma scenariusz dalszego wzrostu dochodowości papierów skarbowych USA. Ważne znaczenie odgrywa bariera 4,25%.

Reklama
Reklama

Zatrzymanie zwyżki jena do dolara może osłabić amerykańskie obligacje

Znacząca deprecjacja jena wobec dolara ogranicza konieczność interwencji władz japońskich w celu osłabienia kursu tamtejszej waluty. Warto w najbliższych dniach obserwować notowania amerykańskich obligacji, by się przekonać, czy nie będzie to miało wpływu na spadek ich cen. Nabyte za jeny dolary w części przeznaczane są na zakup papierów skarbowych USA. Spadek cen (wzrost rentowności) byłby niekorzystny zarówno dla rynku akcji, jak i nieruchomości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama