- Osiągnięte w 2003 roku wyniki finansowe oceniamy jako bardzo dobre. Zrealizowaliśmy założone plany - mówi Artur Kawa, prezes lubelskiej spółki. Grupa zanotowała sprzedaż na prognozowanym poziomie niemal 892 mln zł. Zysk netto (12 mln zł) był natomiast niższy o 1 mln zł od wcześniejszych szacunków. Miały na to wpływ m.in. dwa czynniki. - Dostosowaliśmy się do zaleceń nowego audytora i zawiązaliśmy rezerwy na odprawy emerytalno-rentowe i niewykorzystane urlopy - tłumaczy prezes. Wyniosły ponad 0,6 mln zł. Drugi czynnik to przekazanie 750 tys. zł darowizny na rzecz samorządów terytorialnych. - Podjęliśmy taką decyzję w związku z realizacją projektów inwestycyjnych i kupnem gruntu pod kolejne placówki - mówi A. Kawa.

W 2003 roku Eldorado otworzyło trzy nowe filie cash&carry (teraz jest ich 15 plus centrum dystrybucyjne w Lublinie). Sieć detaliczną powiększyło o 10 supermarketów "Stokrotka" (jest ich 30) i 73 "Groszków" (sieć sklepów działająca na zasadzie franszyzy - w sumie 284). - W 2003 r. inwestycje wzrosły o 46%, do niemal 34 mln zł. W tym roku chcemy otworzyć m.in. kolejne 10 "Stokrotek" i powiększyć centrum logistyczne. Inwestycje powinny być większe niż ubiegłoroczne - zapowiada prezes. Wyższy ma być też zysk (prognoza na 2004 r. mówi jedynie o wzroście przychodów o 26%, do ponad 1,1 mld zł). - Zarząd zaproponuje akcjonariuszom przeznaczenie 15% ubiegłorocznego zysku na dywidendę. Uważam, że ten poziom mógłby zostać utrzymany w kolejnych latach - mówi A. Kawa.

- Choć w pewnym stopniu prognoza na 2003 r. nie została wykonana - oceniam wyniki Eldorado jako bardzo przyzwoite - komentuje Marek Świętoń, analityk ING Securities. - Wysoki poziom inwestycji dowodzi, że osiągnięcie zaplanowanej na ten rok sprzedaży jest prawdopodobne. Choć mogą one hamować bieżącą dynamikę zysku, przełożą się na lepsze wyniki w przyszłości - dodaje.