Po nerwowych korekcyjnych ruchach z zeszłego tygodnia na wczorajszej sesji doszło do wybicia WIG20 powyżej poziomu 1750 pkt. Można je traktować jako mocny sygnał kupna w długim terminie. Sesja przełomu nie przebiegała jednak w klasycznym stylu, to znaczy z minimami w okolicach otwarcia i zamknięciem na szczycie. Sporo zamieszania wprowadziła bowiem konferencja PO, ze stwierdzeniem, że plan Hausnera jest "nie do przyjęcia", ale równocześnie z zapowiedzią poparcia kilku jego kluczowych elementów.
Takie stanowisko PO było właściwie oczekiwane przez rynek, ale konferencja bez echa przeszła tylko na rynku walutowym. GPW zareagowała bardzo nerwowo i nastąpił szybki kontratak podaży, który w kulminacyjnym punkcie wyglądał już groźnie. Jednak inwestorzy szybko opatrzyli rany i na fali wzrostu w Europie Zachodniej, bicia poprzednich szczytów przez BUX oraz lekkiego umocnienia złotówki rozpoczęli mozolny marsz w górę. W końcówce przerodził się on w euforię.
Takie nietypowe wybicie może paradoksalnie wzmocnić rynek. Korekta dokonana w biegu wprowadziła wiele zamieszania i szybkich przetasowań w portfelach, oczyściła rynek i być może przesunie kolejną korektę o kilka sesji w przyszłość. Ogólny obraz rynku po sesji jest pozytywny - wysokie obroty na wybiciu, bardzo mocny sektor IT (i tutaj wśród mniejszych spółek można chyba szukać najlepszych inwestycji na najbliższych kilku sesjach), najwyższa w historii cena PKN i zamknięcie indeksu na maksimum. I chociaż sfera polityczna wciąż będzie stanowić główne ryzyko inwestycyjne, to jej znaczenie po wczorajszej konferencji PO spadnie na kilku najbliższych sesjach. A popyt wyraźnie chce to wykorzystać.
Zwróć uwagę:
ComArch - na dynamicznych zwyżkach w sektorze IT powinny wkrótce skorzystać mniejsze podmioty.