Nie ma zysków ani na poziomie operacyjnym, ani netto. Ponad połowa spółek notowała w ub.r. straty, a tylko nieliczne poprawiły swoje wyniki. Najgorsze, że istotnie spadły przychody ze sprzedaży. Mimo ożywienia gospodarczego firmy nie były w stanie pozyskać dużej liczby zamówień. Pewną poprawę wskaźników branża zawdzięcza zatem raczej redukcji kosztów niż większemu popytowi na usługi budowlane.

Kryzys w branży w różnym stopniu dotyka poszczególnych spółek. Znaleźć tu można kilka firm, które radzą sobie całkiem przyzwoicie. Bezdyskusyjnie liderem sektora jest Budimex, który w ub.r. wygenerował największe przychody i zyski. Jednak także i tej spółki nie ominął spadek sprzedaży, a lepsze wyniki udało się uzyskać po części dzięki sprzedaży cennej nieruchomości. Pokaźnymi zyskami pochwalić się mogły także Mitex i Mostostal Siedlce. Nadzieję budzą mniejsze spółki, takie jak Projprzem, który zdołał powiększyć zarówno przychody, zysk operacyjny, jak i netto.

Niestety, firmy generujące przyzwoite wyniki należą raczej do wyjątków. W branży jest wiele spółek o po prostu fatalnej kondycji finansowej. Kilkanaście spółek poniosło wielomilionowe straty. Aż sześć z nich miało ujemne wyniki netto, przekraczające 20 mln zł. Sporo firm jest na minusie także jeśli chodzi o działalność operacyjną. Sześć podmiotów ma ujemne kapitały własne. Niewykluczone, że wciąż jest tu sporo kandydatów do bankructwa i opuszczenia giełdowego parkietu. Ich kiepska sytuacja będzie jeszcze przez jakiś czas negatywnie wpływać na ogólny obraz branży.