Boryszew, kontrolowany przez Romana Karkosika, od października 1999 r. funkcjonuje jako zakład pracy chronionej. Wówczas prezesem była Małgorzata Ż.-P., a wiceprezesem Kazimierz O. Dziennik "Nowości" poinformował, że prokuratura postawiła im dwa zarzuty, dotyczące wykorzystania przez nich statusu zakładu pracy chronionej posiadanego przez spółkę i wyłudzenia 7,6 mln zł od Skarbu Państwa. Jak się dowiedzieliśmy w Sądzie Okręgowym w Płocku, prokuratura prowadzi postępowanie przygotowawcze i nie sporządziła jeszcze aktu oskarżenia. Małgorzta Ż.-P. i Kazimierz O. zostali zatrzymani na trzy miesiące.
Boryszew się broni
- Nie mamy na ten temat żadnych informacji z prokuratury w Płocku - powiedział Waldemar Zwierz, członek zarządu Boryszewa. Twierdzi, że nie ma podstaw do stawiania zarzutów dotyczących funkcjonowania firmy jako zakładu pracy chronionej. - Nie mogło być jakichkolwiek wyłudzeń z tego tytułu. Potwierdza to wiele kontroli, które zostały przeprowadzone w Boryszewie od momentu, kiedy spółka rozpoczęła działalność jako zakład pracy chronionej. W 2000 roku dokumenty sprawdzał urząd kontroli skarbowej z Sochaczewa. Wszystko było w porządku - powiedział członek zarządu chemicznej spółki. W 2002 r. kontrolę przeprowadził NIK. Obejmowała także okres urzędowania Małgorzaty Ż.-P. i Kazimierza O. - NIK nie wykrył żadnych nieprawidłowości - zapewnił W. Zwierz.
Zmiana stanowisk w grupie
Małgorzata Ż.-P. ustąpiła ze stanowiska pod koniec lutego 2000 r. Natomiast wiceprezes Kazimierz O. miesiąc później. W pierwszym przypadku powodem rezygnacji był urlop macierzyński. Oboje nadal jednak współpracowali z Romanem Karkosikiem. Małgorzata Ż.-P. pracowała w toruńskiej Elanie, także kontrolowanej przez znanego inwestora, a od czerwca 2002 roku jest prezesem spółki zależnej Elana-PET. Kazimierz O. od marca 2001 roku był wiceprezesem innej spółki z grupy R. Karkosika - Skotanu. Równocześnie był członkiem rady nadzorczej w kolejnej firmie - Garbarni Brzeg. Z obu funkcji został odwołany w lipcu 2002 r.