Ustawa o VAT wywołała w Sejmie prawdziwą burzę. Już dawno nie było takiej walki o zapisy, jaka towarzyszyła omawianiu poszczególnych artykułów w komisjach sejmowych. Nic dziwnego - to, z czym do tej pory mieli do czynienia posłowie i senatorowie, a teraz będą musieli się zapoznać przedsiębiorcy - to prawie całkiem nowa ustawa.
Nowe definicje
starych czynności
- Unia kształtowała przepisy dotyczące tego podatku przez wiele lat - powiedziała Joanna Bobrowska z Kancelarii Doradztwa Podatkowego BUK. - Są więc one dla obywateli państw unijnych znane i zrozumiałe choćby tylko ze względu na czas ich stosowania a i zapewne ze względu, że zmiany były spowodowane odkrytymi i znanymi wszystkim użytkownikom błędami i niedociągnięciami. Dla nas, niestety, wszystkie przepisy są nowe i wprowadzane jednorazowo. Bo tak naprawdę nowa ustawa o podatku od towarów i usług tylko z nazwy dotyczy znanego i stosowanego od 1993 r. podatku. Jest to jednak myląca zbieżność nazw. Podatek mimo tej samej nazwy jest całkiem nowym rozwiązaniem prawnym - dodała.
- Można powiedzieć, że ze starej ustawy o VAT pozostała praktycznie tylko zasada, że VAT płaci się przy sprzedaży, a odlicza przy zakupie - powiedział Piotr Żurowski, doradca podatkowy z KPMG. - Nawet czynności prawne, podlegające opodatkowaniu, zostały zdefiniowane na nowo.