- Rover przedstawił swój biznesplan. Więcej informacji na ten temat nie udzielamy - powiedział PARKIETOWI wczoraj po spotkaniu w MSP Krzysztof Balawejder, asystent wiceministra skarbu Ignacego Bochenka. Wyjaśnił jednocześnie, że przedstawienie biznes-planu nie jest równoznaczne ze złożeniem oferty. K. Balawejder dodał, że złożenia takich dokumentów przez MG Rover resort spodziewa się w ciągu kilku najbliższych dni. Żadnych informacji nie uzyskaliśmy także w firmie Cornerstone Partners, która doradza Brytyjczykom w sprawie Żerania. Jej prezes Przemysław Krych był dla nas wczoraj wieczorem nieuchwytny.
Przypomnijmy, że MG Rover miał przedstawić swoją ofertę już w poniedziałek. Jej prezentację, z nieznanych przyczyn, przesunięto jednak o jeden dzień. Jacek Piechota, wiceminister gospodarki i szef międzyresortowego zespołu ds. Żerania, powiedział w ubiegłym tygodniu, że 17 marca spodziewa się zgłoszeń od ewentualnych innych inwestorów. W połowie lutego do kilkunastu znaczących koncernów motoryzacyjnych z całego świata skierowano bowiem memorandum z propozycją współpracy.
Krzysztof Balawejder powiedział nam, że decyzji w sprawie wyboru inwestora można się spodziewać najwcześniej za kilka tygodni. J. Piechota uważa, że przewagę nad konkurentami ma Rover, gdyż to on bardzo dobrze zna zakłady Daewoo-FSO.
Fabrykę na Żeraniu czeka proces głębokiej restrukturyzacji. W myśl planów, które zaakceptowało ostatnie NWZ akcjonariuszy spółki, w ciągu trzech miesięcy zwolnionych ma być ok. 800 jej pracowników. Pomoc publiczną w wysokości około dwudziestu kilku milinów złotych, właśnie na restrukturyzację zatrudnienia, zaoferował już wiceminister Jacek Piechota.
Dodajmy, że redukcję części zadłużenia zakład na Żeraniu ma już za sobą. W ramach porozumień z głównymi wierzycielami - Daewoo Motor Company oraz Skarbem Państwa - zmniejszono dług firmy o 3,3 mld zł. Postępowanie układowe z mniejszościowymi wierzycielami trwa.