- Rada giełdy zmieniła regulamin. Stworzyła możliwość bezpośredniego działania na GPW innym podmiotom niż te, które mają zgodę na prowadzenie działalności maklerskiej - mówi Adam Maciejewski, dyrektor działu notowań giełdy. Członkami GPW będą nie tylko brokerzy (tak jak jest obecnie), ale i banki oraz inne instytucje, które są członkami Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Decyzja ta musi być jeszcze zaakceptowana przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd.
- Podmioty te będą mogły prowadzić działalność wyłącznie na własny rachunek. Nie będą miały dostępu do wszystkich instrumentów - mówi dyrektor. "Nowi" członkowie będą handlować instrumentami pochodnymi, papierami skarbowymi i emitowanymi przez NBP. - Nie spodziewamy się specjalnego rozwoju segmentu obligacji - wykorzystujemy możliwości prawne, ale nie jest to działanie skierowane przeciwko CeTO. Liczymy natomiast na zainteresowanie niemaklerskich podmiotów rynkiem terminowym, w szczególności nowym instrumentem - kontraktami terminowymi na obligacje skarbowe - uważa A. Maciejewski.
Standard nowego futures zatwierdziła ostatnio Rada Giełdy. Instrumentem bazowym kontraktu będą obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu o wartości emisji nie mniejszej niż 5 mld zł i terminie wykupu, licząc od dnia wykonania kontraktu, nie krótszym niż 2 lata i 9 miesięcy i nie dłuższym niż pięć i pół roku. Wartość nominalna kontraktu wynosi 100 tys. zł. - Jest to typowy instrument przeznaczony dla podmiotów instytucjonalnych. Będzie to też pierwszy kontrakt z dostawą fizyczną - w momencie wygaśnięcia między podmiotami, które go zawarły, będzie następował przepływ obligacji - dodaje A. Maciejewski.
Giełda liczy na zainteresowanie i wejście na parkiet banków. - Jesteśmy na etapie testów technicznych z ośmioma dużymi bankami. Spodziewamy się, że nowe kontrakty i banki pojawią się na giełdzie w połowie roku - mówi dyrektor. W dalszej kolejności GPW chce przyciągnąć na parkiet inne instytucje finansowe. - W szczególności fundusze emerytalne. Uczestniczymy w pracach nad rozporządzeniem, które umożliwi im korzystanie z instrumentów pochodnych - stwierdza Adam Maciejewski.
- Trudno powiedzieć, jakie będą obroty nowym instrumentem. Apetyt jest duży, wszystko zależy od tego, na ile duży i płynny rynek uda nam się zbudować - podsumowuje Piotr Szeliga, wiceprezes giełdy.