Ubiegłoroczne wyniki Construction nie należały do najlepszych (14,5 mln zł przychodu, ponad 3 mln straty). Zresztą nie był to pierwszy rok strat budowlanej spółki. Na wynik za 2003 rok wpłynęły m.in. inwestycje przygotowawcze w Wlk. Brytanii, Białorusi i Iraku. Te ostatnie zakończyły się niedawnym wygraniem kontraktu na budowę osiedli mieszkaniowych. Problem z jego realizacją wiązał się jednak z sytuacją finansową firmy, w tym z dużym zadłużeniem.

Pod koniec ubiegłego tygodnia, na mocy zawartej ugody, zadłużenie spółki zostało jednak zredukowane - z ponad 16 do około 10 mln zł, płatnych w 20 kwartalnych ratach. Za układem głosowała większość firm - w tym największy wierzyciel Nida Gips - którym Construction winny jest ponad 14 mln zł (ponad 85% wierzytelności). Na taki wynik bez wątpienia miał wpływ właśnie iracki kontrakt spółki. A również, jak twierdzi prezes krakowskiej firmy Wojciech Ogonowski, podpisane już kontrakty na dwie duże budowy w białoruskim Brzesku. Umowa na Białorusi powinna przynieść Construction ponad 8 mln zł przychodu, przy rentowności około 20%. Kontrakt iracki to według wstępnych szacunków około 1,5 mln USD zysku. Aby przystąpić do jego realizacji, spółka musi jednak otrzymać gwarancje kredytowe o wartości około 650 tys. zł. Podobno są one zapewnione.