"W tym roku spółka zamierza skoncentrować się przede wszystkim na poprawie wyniku na poziomie netto" - czytamy w raporcie Deutsche Telekom. Motorem napędowym ma być dział telefonii komórkowej. T-Mobile, czwarty co do wielkości na świecie pod względem liczby klientów operator sieci bezprzewodowej, ma skorzystać przede wszystkim na rosnącym popycie na jego usługi w Stanach Zjednoczonych. Deutsche Telekom przejął tam spółkę VoiceStream Wireless, i przemianował ją na T-Mobile USA. Za duży problem za Atlantykiem Niemcy uważają konsolidację tamtejszego sektora telefonii komórkowej. Najpoważniejszą transakcją było przejęcie przez Cingular Wireless spółki AT&T Wireless, dzięki czemu powstanie największa firma na tamtejszym rynku, oferująca połączenia bezprzewodowe. T-Mobile USA zajmuje obecnie piątą pozycję. Prezes Deutsche Telekom - Kai-Uwe Ricke - nie wyklucza przejęcia za Atlantykiem, które poprawiłoby pozycję firmy.
Jeśli chodzi o tradycyjne usługi z zakresu telefonii stacjonarnej, prowadzone pod szyldem T-Com, to DT spodziewa się wzrostu zysku powiększonego o amortyzację (EBITDA). T-Com powinien skorzystać na nowych taryfach. Z kolei dział internetowy - T-Online International - może liczyć w tym roku na wzrost liczby klientów, którzy zgłaszają coraz większy popyt na szerokopasmowy dostęp do sieci. T-Online, który jest spółką notowaną na giełdzie, na początku marca prognozował, że w tym roku zarobi netto 150-250 mln euro.
W raporcie Deutsche Telekom można też przeczytać, że "zadłużenie netto spółki będzie w tym roku nadal spadać". Na koniec ub.r. dług Deutsche Telekom wynosił 46,6 mld euro, wobec 61,1 mld euro rok wcześniej.
Bloomberg
Oferta na PTC wciąż aktualna